Piana zamkniętokomórkowa to twarda, zwarta odmiana piany PUR, która daje izolację termiczną i wodną naraz. Kładziemy ją tam, gdzie do izolacji dochodzi woda albo grunt: na fundamenty, dachy, tarasy, hale i chłodnie.

Gotowa warstwa piany zamkniętokomórkowej, zwarta i gładka w dotyku
Piana PUR powstaje z dwóch składników, które mieszają się w pistolecie i rozprężają dopiero po zetknięciu z powierzchnią. W odmianie zamkniętokomórkowej komórki piany są zamknięte i szczelnie do siebie przylegają. Stąd bierze się jej dwie cechy: jest twarda i nie przepuszcza wody przez swoją strukturę.
Po natrysku warstwa jest zwarta i sztywna w dotyku, o gładszej powierzchni od odmiany miękkiej. Nie ma w niej łączeń ani spoin, bo cała powstaje na miejscu, z kolejnych przejść pistoletem. Miękką odmianę, czyli pianę otwartokomórkową, opisujemy osobno, bo idzie w inne miejsca budynku.
Piana zamkniętokomórkowa idzie tam, gdzie izolacja spotyka się z wodą, gruntem albo mrozem. To są fundamenty, ściany fundamentowe od strony gruntu i płyta fundamentowa. To także dachy, w tym dachy płaskie, tarasy, hale i magazyny oraz chłodnie i mroźnie. Na ścianie fundamentowej warstwa robi jednocześnie za izolację termiczną i za ochronę przed wilgocią z gruntu.
Materiał dobieramy do warunków konkretnego budynku. Ta sama ściana od strony wykopu i ta sama komora chłodnicza wymagają innej gęstości. Dlatego przed wyceną przyjeżdżamy obejrzeć obiekt, zamiast decydować przez telefon.
Piana zamkniętokomórkowa nie nasiąka wodą na powierzchni. W normalnych warunkach eksploatacji zostaje sucha, także wtedy, gdy leży na ścianie od strony mokrego gruntu. Po zanurzeniu w wodzie wchłania jej trochę, ale przy izolacji budynku nie ma takiej sytuacji.
Skoro woda do niej nie wchodzi, nie dochodzi też do metalu i do drewna pod spodem. Blacha nie koroduje, a drewniana konstrukcja nie gnije, bo wilgoć się do nich nie dostaje. Warstwa nie sprzyja pleśni, grzybom ani bakteriom i nie gromadzi kurzu.
Są rzeczy, których piana nie zrobi, i mówimy o nich wprost. Nie łączy się z silikonem, woskiem ani z polietylenem, więc na takie podłoża się jej nie kładzie. Nie zastąpi też wyprawy wykończeniowej: to warstwa izolacyjna, którą w miejscach narażonych na słońce i uszkodzenia trzeba osłonić.
Piana trzyma się sama. Nie wbijamy kołków, nie używamy klejów ani innych elementów mocujących. Przykleja się do wszystkiego, co spotyka się na budowie: do cegły, do betonu, do drewna i do konstrukcji z belek i desek, które naturalnie pracują. Z czasem się od nich nie odczepia.
Warstwa nie osiada i nie przesuwa się w polu między krokwiami ani na ścianie fundamentowej. Zostaje tam, gdzie ją położyliśmy, i nie traci właściwości. Piana jest przy tym lekka i nie obciąża konstrukcji, więc nadaje się także na lekkie dachy stalowe. Zakres jej pracy sięga od minus czterdziestu do plus stu stopni, a trwałość liczymy w ponad dwudziestu pięciu latach.
Ten sam materiał występuje także w postaci gotowych płyt. Montuje się je zwykle od zewnątrz budynku, jako dodatkową warstwę izolacji. Różnica polega na sposobie nałożenia: natrysk powstaje na miejscu i wypełnia każdą szczelinę, płyta przyjeżdża gotowa i przykręca się ją do przegrody. O tym, co lepiej pasuje do Twojego budynku, rozmawiamy przy oględzinach.
Na całej powierzchni kładziemy ustaloną grubość. Grubość wybiera klient: my mówimy, ile zwykle daje się na ścianę fundamentową, na dach płaski i na komorę, a robimy tyle, ile zamówisz. Piana zamkniętokomórkowa jest gęstsza od miękkiej, więc na ten sam metr kwadratowy wchodzi jej więcej materiału niż przy pianie otwartokomórkowej.
Właśnie dlatego przy tej odmianie najczęściej rozliczamy się według licznika na agregacie. Licznik pokazuje, ile materiału realnie weszło w Twój budynek, więc rachunek zgadza się z tym, co widać na ścianie. Przy prostych, równych powierzchniach drugi sposób to rozliczenie za grubość warstwy i metry kwadratowe.
Natryskujemy przez cały rok, także zimą. Przed pracą sprawdzamy wilgotność podłoża, a przy fundamentach osobno usuwa się wilgoć, zanim położymy warstwę. Na mokrą ścianę nie natryskujemy i w takiej sytuacji przekładamy termin. Całe ocieplenie zwykle mieści się w jednym dniu roboczym.



AI, zdjęcie zastępczeZamkniętokomórkowa jest twarda i zwarta, nie przepuszcza wody i idzie na fundamenty, dachy, tarasy, hale i chłodnie. Otwartokomórkowa jest miękka i lekka, i kładziemy ją na poddasza oraz ściany wewnętrzne. O doborze decydują warunki konkretnego budynku.
Na powierzchni nie nasiąka i w normalnych warunkach zostaje sucha. Po zanurzeniu w wodzie wchłania jej trochę, ale przy izolacji budynku do takiej sytuacji nie dochodzi.
Tak, pośrednio. Nie dopuszcza wilgoci do elementów metalowych i do drewna, więc metal nie koroduje, a drewno nie gnije.
Nie. Piana trzyma się sama, bez kołków i klejów. Przykleja się do cegły, betonu i drewna i nie odczepia się od nich z czasem.
Tego nie da się rzetelnie powiedzieć przez telefon, bo zależy to od metrażu i od grubości, którą wybierzesz. Przyjeżdżamy, mierzymy i podajemy wycenę, a licznik na agregacie pokazuje potem faktyczne zużycie.
Zadzwoń albo napisz, powiemy, która piana pasuje do Twojego budynku, a wycena i dojazd nic nie kosztują.