Natryskujemy pianę otwartokomórkową na ściany od wewnątrz, w stelaż, w ramę szkieletu i na ściankę kolankową. Przyjeżdżamy, mierzymy ścianę i ustalamy grubość, a wycena i dojazd nic nie kosztują.
AI, zdjęcie zastępczeNatrysk na ścianę szkieletową. AI, zdjęcie zastępcze, to nie jest nasza realizacja. Zdjęcie zastępcze zrobione przez AI, nie jest to nasza realizacja.
Nie każdą ścianę da się ocieplić od ulicy. Blokuje to granica działki, sąsiedni budynek w zabudowie szeregowej albo elewacja, której właściciel nie chce ruszać. Zostaje wtedy robota od środka i tam wchodzimy z pianą.
Na murowanej ścianie stawia się stelaż pod płytę, a my wypełniamy pianą przestrzeń między profilami. Piana rozpręża się po zetknięciu z murem i wchodzi w każdą nierówność cegły. Za profilem nie zostaje pusty kanał, którym powietrze wędrowałoby wzdłuż ściany.
Materiał przykleja się sam do cegły, do pustaka i do betonu. Nie używamy kołków, klejów ani taśm montażowych, bo piana nie potrzebuje niczego, co ją przytrzyma. Warstwa jest lekka, więc nawet cienka ścianka działowa jej nie odczuwa.
Ścianka kolankowa jest niska i łatwo o niej zapomnieć przy ocieplaniu. To tam styka się mur ze skosem dachu i tamtędy zimą ucieka najwięcej ciepła z pokoju na poddaszu. Ściana szczytowa ma podobny kłopot, bo jej górna część kończy się ostrym klinem pod połacią.
Obie robimy razem z resztą ściany, bez łączeń. Piana obchodzi murłatę i domyka narożnik, w którym mur spotyka się z krokwią. Jeśli ocieplamy przy okazji cały dach, całość idzie tego samego dnia: ocieplenie poddasza pianą PUR, skosy, jętka i murłata.
W ścianie szkieletowej przestrzeń między słupkami ma stałą szerokość, ale w środku biegną przewody i puszki elektryczne. Materiał w płatach trzeba wokół nich docinać, a każde cięcie zostawia szczelinę. Piana obchodzi przewód sama i domyka przestrzeń wokół puszki.
Natryskujemy między słupki, na całą wysokość ściany, bez łączeń. Drewno szkieletu przez lata pracuje razem z wilgotnością powietrza, a piana pracuje razem z nim i nie odkleja się od słupka. Przy okazji chroni drewno przed wilgocią, więc słupki nie gniją.
Struktura piany rozprasza fale dźwiękowe, więc ściana po natrysku wycisza. Widać to najbardziej na ścianie od strony ulicy i na ścianie między sypialnią a salonem. To jest efekt dodatkowy, a nie powód, dla którego się to robi, ale klienci zwracają na niego uwagę po pierwszej nocy.
Przed rozpoczęciem sprawdzamy, czy mur nie jest za wilgotny. W świeżo postawionym domu wilgoć siedzi jeszcze w tynku i w wylewce, a na starym murze bierze się z nieszczelnej rynny albo z podciągania od fundamentu. Natrysk na mokrą ścianę nie ma sensu, więc w takiej sytuacji przekładamy robotę i wracamy, gdy podłoże wyschnie.
Piana otwartokomórkowa jest paroprzepuszczalna, więc para wodna z pokoju przez nią przechodzi. Pod warstwą nie zbiera się kondensacja i ściana oddycha dalej. Ten sam materiał nie gromadzi kurzu i jest hipoalergiczny, co ma znaczenie w pokoju, w którym się śpi.
Piana nie łączy się z silikonem, woskiem i polietylenem. Jeśli na ścianie zostały resztki takich materiałów, mówimy o tym przy oględzinach i umawiamy się na ich zdjęcie.
Ocieplenie ścian w domu jednorodzinnym mieści się zwykle w jednym dniu roboczym. Zabezpieczamy podłogę i wszystko, co zostaje w pokoju, a węże prowadzimy od busa najkrótszą drogą. Ekipa pracuje w kombinezonach, bo tak się przy natrysku pracuje.
Idziemy od dołu ściany w górę, płaszczyzna po płaszczyźnie. Po wyjściu ekipy ściana jest gotowa pod płytę albo pod dalsze wykończenie. Pracujemy przez cały rok, także zimą.
Na ścianie grubość warstwy wyznacza zwykle głębokość stelaża albo szerokość słupka. Przy wycenie mówimy, ile zwykle daje się na ścianę zewnętrzną, a ile na działową, ale decyzja należy do Ciebie. Głębszy stelaż zabiera więcej piany, a to podnosi koszt roboty.
Rozliczamy się za zużycie piany według licznika na agregacie albo przy prostych, równych ścianach za grubość warstwy i metry kwadratowe. Przy ścianach częściej wychodzi to drugie, bo powierzchnia jest równa i łatwa do zmierzenia. Sposób wybierasz przed rozpoczęciem roboty.
Na ściany fundamentowe od strony gruntu wchodzi inny materiał: ocieplenie fundamentów pianą zamkniętokomórkową.
AI, zdjęcie zastępcze

Zabiera tyle, ile ma stelaż pod płytę. Grubość ustalamy razem przy wycenie i możesz ją zmniejszyć, jeśli zależy Ci na centymetrach. Warstwa jest wtedy cieńsza na całej ścianie, równo.
Tak. Wynosimy z pokoju to, co się da, resztę zakrywamy foliami. Piana nie oddaje zapachu ani substancji szkodliwych, a pomieszczenie w czasie pracy wietrzymy.
Piana przykleja się sama do cegły, betonu i drewna i nie odczepia się od nich z czasem. Nie osiada i nie przesuwa się w dół ściany. Trzyma ponad dwadzieścia pięć lat.
Wewnątrz budynku otwartokomórkową, bo jest paroprzepuszczalna i ściana pod nią oddycha. Na ściany fundamentowe od strony gruntu idzie zamkniętokomórkowa. Materiał dobieramy do konkretnego budynku.
Do tych trzydziestu trzech miejscowości jeździmy na oględziny bez opłat. Pracujemy na całym Śląsku i w Małopolsce, dalszy dojazd umawiamy przez telefon.
Zadzwoń albo napisz, przyjedziemy obejrzeć ściany i podamy grubość oraz koszt, a wycena i dojazd nic nie kosztują.