W Wyrach ocieplamy ściany pianą otwartokomórkową, od strony wnętrza. Sporo tutejszych domów ma salon otwarty aż pod dach, a wtedy jedna ściana ciągnie się przez dwie kondygnacje. Do takiej roboty jedziemy niecałe dwadzieścia dwa kilometry, bez doliczania trasy.
AI, zdjęcie zastępczeŚciana od środka. Warstwa musi mieć wszędzie tę samą grubość. Zdjęcie zastępcze zrobione przez AI, nie jest to nasza realizacja.
Gmina Wyry to dwie wsie, Wyry i Gostyń, w powiecie mikołowskim. Mieszka tu około ośmiu tysięcy osób, a zabudowa to prawie wyłącznie domy z ogrodem, ustawione wzdłuż starych ulic i przy nowszych drogach osiedlowych.
W domach z ostatnich lat modny jest salon bez sufitu, otwarty do kalenicy, często z antresolą nad częścią pomieszczenia. Wtedy ściana szczytowa idzie jednym kawałkiem od podłogi do samej góry i ma kilka metrów wysokości.
Ciepłe powietrze zbiera się pod dachem, a na poziomie kanapy bywa chłodno. Właściciele najczęściej pytają nas właśnie o to: co zrobić, żeby dół pomieszczenia przestał odstawać od góry.
Wysoka przegroda oddaje ciepło na całej swojej powierzchni, a jest jej dwa razy więcej niż w zwykłym pokoju. Górna część zwykle marznie mocniej, bo tam gromadzi się najcieplejsze powietrze i różnica temperatur na obu licach jest największa.
Warstwa musi mieć tę samą grubość od podłogi po szczyt, inaczej dół i góra zachowują się różnie. Dlatego przy takiej ścianie stawiamy podest albo rusztowanie i podajemy materiał odcinkami, schodząc równo w dół.
Antresola, belki i schody nie przerywają nam roboty. Materiał wchodzi za nie i wypełnia miejsca, do których nie da się wsunąć twardej płyty, więc na styku konstrukcji z murem nie zostaje pusta przestrzeń.
Wnętrze zabezpieczamy przed rozpoczęciem, bo przy takiej robocie chodzi się po gotowej podłodze i po schodach. Zakrywamy je razem z tym, co zostaje w pomieszczeniu, a po skończeniu odsłaniamy.
Zdjęcia poniżej są z naszych robót. Nie podpisujemy ich miejscowością, bo nie przy każdej ją zapisaliśmy.



Zatrzyma ciepło w pomieszczeniu zamiast wypuszczać je przez mur, zwłaszcza w górnej części, gdzie zbiera się najcieplejsze powietrze. Różnica między poziomami się zmniejsza, choć całkiem nie znika, bo ciepłe powietrze zawsze idzie do góry.
Stawiamy podest albo rusztowanie i pracujemy odcinkami z góry na dół. Konstrukcję przynosimy ze sobą, a miejsce na jej ustawienie uzgadniamy przy pomiarze.
Przykrywamy folią i włókniną wszystko, co zostaje w pomieszczeniu, razem ze stopniami i balustradą. Piana wiąże tam, gdzie ją podamy, a odpryski zbieramy z zabezpieczenia razem z nim.
Tak samo, obie wsie liczymy jednakowo i nic za trasę nie doliczamy. Umawiamy godzinę przyjazdu, żeby auto z agregatem stanęło blisko wejścia.
W gminach dookoła Wyr ściany ocieplamy na tych samych warunkach, bez opłaty za dojazd.
W tej samej miejscowości ocieplamy też inne części budynku.
Zadzwoń pod 503 162 570 albo napisz. Przyjedziemy do Wyr, zmierzymy wysoką ścianę w salonie i podamy cenę dla wybranej wysokości warstwy.