W Katowicach ocieplamy ściany pianą otwartokomórkową, od strony pomieszczenia. Najwięcej roboty mamy przy pokojach od frontu, w domach stojących wzdłuż ruchliwych tras. Z bazy jedziemy niecałe dwadzieścia jeden kilometrów, a oględziny nic nie kosztują.
AI, zdjęcie zastępczeŚciana od ulicy. Pokój od frontu robimy jako pierwszy, bo tam różnica jest największa. Zdjęcie zastępcze zrobione przez AI, nie jest to nasza realizacja.
Katowice mają dwadzieścia dwie dzielnice, a między nimi biegną trasy wylotowe, którymi jedzie się na Tychy, Mikołów i Sosnowiec. Wzdłuż tych ulic stoi sporo domów jednorodzinnych, dużo starszych niż sama droga w obecnym kształcie.
Pokój od frontu w takim domu dostaje dwie rzeczy naraz. Ścianę od północy albo od zacienionej strony ulicy, przy której zimą trzeba grzać mocniej, oraz ruch, który słychać od rana do nocy przez sam mur.
Do tego dochodzi ciasnota. Wjazd bywa wąski, chodnik zaraz przy elewacji, a miejsca postojowe zajęte przez sąsiadów. Umawiamy się więc na godzinę, o której da się podjechać pod sam budynek.
Mur przy ulicy przewodzi i ciepło, i dźwięk. Cienki tynk z obu stron oraz twarde, równe lico odbijają odgłosy w głąb pomieszczenia, zamiast je tłumić.
Piana ma strukturę komórkową, która rozprasza fale dźwiękowe, więc razem z ociepleniem pokój dostaje spokój od strony jezdni. Wygłuszenie jest dodatkiem do samego ciepła, a nie powodem, dla którego się to robi.
Podajemy materiał bez łączeń na całą płaszczyznę, do narożników i pod strop. Nie używamy kołków ani kleju, więc w przegrodzie nie powstają punkty, w których warstwa jest przerwana.
Robotę w mieście prowadzimy tak, żeby zajmować jak najmniej miejsca na zewnątrz. Agregat zostaje w aucie, na ulicę wychodzą tylko węże, a po zakończeniu zabieramy wszystko tego samego dnia.
Zdjęcia poniżej są z naszych robót. Nie podpisujemy ich miejscowością, bo nie przy każdej ją zapisaliśmy.



Będzie, choć nie da się z tego zrobić ciszy zupełnej. Struktura materiału rozprasza dźwięk, więc odgłosy z jezdni są słabiej słyszalne. Najwięcej hałasu wpuszcza zwykle okno, a jego ta robota nie zmienia.
Zwykle tak. Potrzebujemy postoju na czas roboty w promieniu kilkudziesięciu metrów od wejścia, bo tyle mają węże. Powiedz przy umawianiu, jak wygląda wjazd, to dobierzemy porę dnia.
Ocieplamy. Traktujemy to jak każde inne pomieszczenie: liczy się dostęp do lica i to, czy powierzchnia jest sucha. Robotę umawiamy poza godzinami, w których lokal przyjmuje klientów.
Tak, w granicach miasta jedziemy bez dopłaty, niezależnie od dzielnicy. Dotyczy to zarówno przyjazdu na pomiar, jak i dnia roboty.
W miastach wokół Katowic pracujemy tak samo, dojazd mieści się w wycenie.
W tej samej miejscowości ocieplamy też inne części budynku.
Zadzwoń pod 503 162 570 albo napisz. Przyjedziemy do Katowic, obejrzymy ścianę od ulicy i podamy cenę przy wybranej wysokości warstwy.