Do Czeladzi jedziemy niecałe dwadzieścia pięć kilometrów. Ściany ocieplamy od wewnątrz pianą otwartokomórkową, a o tym, ile jej ma być, decydujesz Ty. Za sam przyjazd z pomiarem nic nie płacisz.
AI, zdjęcie zastępczePole po polu. Materiał rośnie na miejscu i zatrzymuje się na licu profili. Zdjęcie zastępcze zrobione przez AI, nie jest to nasza realizacja.
Czeladź leży nad Brynicą, na styku Zagłębia ze Śląskiem, tuż przy Będzinie, Sosnowcu i Siemianowicach Śląskich. Zabudowa jest tu bardzo różnego wieku: przy rynku stoją kamienice sprzed stu lat, dalej domy z czerwonej cegły, a przy nowych ulicach budynki postawione w ostatnich dekadach.
Ściany w tych domach różnią się grubością i materiałem. W starszej części bywa cegła pełna pod tynkiem, w nowszej pustak albo bloczek, a w częściach dobudowanych jeszcze co innego. Od tego zaczyna się rozmowa o robocie.
Pytanie, które słyszymy w Czeladzi najczęściej, brzmi: ile tej piany dać na ścianę. Odpowiedź nie jest jedna dla wszystkich domów, więc rozmawiamy o niej na miejscu, zanim policzymy powierzchnię.
Wysokość warstwy wybiera właściciel domu. Przy oględzinach mówimy, ile zwykle schodzi na ścianę od dworu, a ile wystarcza przy pomieszczeniu, którego nikt nie grzeje. Robimy tyle, ile zamówisz, i nikogo do jednej liczby nie namawiamy.
Na jednej płaszczyźnie warstwa ma wszędzie tę samą wysokość. O tym, ile ciepła ucieka ścianą, decyduje jej najsłabsze miejsce, więc pilnujemy, żeby takie miejsce w ogóle nie powstało. Sprawdzamy to w trakcie pracy, bo zastygłej piany już się nie dokłada.
Rozliczamy się na dwa sposoby, zależnie od ściany. Pierwszy: licznik na maszynie, który przez cały czas pokazuje, ile materiału zeszło ze zbiorników. Drugi: umówiona wysokość warstwy przeliczona na metr kwadratowy ściany. Sposób ustalamy przed dniem roboty, żeby potem nie było rozmowy o tym, skąd wzięła się kwota.
Więcej centymetrów to więcej materiału z maszyny i wyższy koszt roboty. Ciężaru ścianie nie dokładamy, bo warstwa jest lekka, więc grubość jest wyłącznie kwestią miejsca w pokoju i pieniędzy, nie wytrzymałości muru.
Zdjęcia poniżej są z naszych robót. Nie podpisujemy ich miejscowością, bo nie przy każdej ją zapisaliśmy.



Tyle, ile zamówisz. Przy oględzinach podpowiadamy zakres, w którym zwykle mieszczą się ściany w domach podobnych do Twojego. Sama liczba zależy od tego, ile miejsca chcesz oddać w pokoju.
Do pewnej wysokości tak, potem różnica robi się coraz mniejsza, a materiału schodzi coraz więcej. Mówimy o tym przy wycenie, żebyś wiedział, za co płacisz.
Z licznika na agregacie. Maszyna stoi w busie i liczy zużycie od pierwszej minuty roboty, a odczyt sprawdzamy wspólnie po zamknięciu ostatniej ściany.
Zwykle mniej. Po dwóch stronach takiej ściany różnica temperatur jest mniejsza niż przy ścianie od dworu. Ustalamy to ściana po ścianie, przy pomiarze.
Te miejscowości leżą przy tej samej trasie i też ocieplamy w nich ściany. Za przyjazd na pomiar nie doliczamy niczego.
W tej samej miejscowości ocieplamy też inne części budynku.
Zadzwoń pod 503 162 570 albo napisz. Przyjedziemy do Czeladzi, obejrzymy ściany i powiemy, jaka wysokość warstwy wchodzi w grę.