W Czeladzi ocieplamy hale, magazyny i budynki firmowe pianą zamkniętokomórkową, także takie, które firma tylko wynajmuje. Mówimy przed robotą, co zostaje w budynku i czego nie ruszamy. Z Chełmu Śląskiego mamy tu niecałe dwadzieścia pięć kilometrów, a za przyjazd na oględziny nic nie płacisz.

Poszycie od spodu. Warstwa idzie po blasze i po konstrukcji bez łączeń.
Sporo obiektów firmowych stoi w Czeladzi na terenach po kopalni Saturn i po zakładach przy wschodniej granicy miasta. Duże budynki podzielono tam na mniejsze części i oddano w najem kilku firmom naraz.
Druga grupa to magazyny i hurtownie przy drogach wychodzących w stronę Sosnowca i Będzina. Tam bywa podobnie: firma zajmuje jedną halę albo jej część, a budynek należy do kogoś innego.
Dlatego telefon zaczyna się tutaj często od pytania, kto taką robotę może zamówić. Warstwa piany zostaje w budynku na stałe i nie da się jej potem zabrać ze sobą.
Zakres uzgadniasz z właścicielem obiektu, bo warstwa zostaje na miejscu. Na oględziny możemy przyjechać wtedy, gdy jesteście na hali razem, i powiedzieć na głos, którą powierzchnię bierzemy i czego nie dotykamy.
Piana trzyma się sama. Nie używamy do niej kołków, klejów ani żadnych elementów mocujących, więc w poszyciu i w konstrukcji nie zostaje po nas ani jeden otwór. Materiał przykleja się do blachy, betonu, cegły i drewna.
Warstwa jest lekka i nie obciąża konstrukcji. Dźwigary, płatwie i słupy zostają takie, jakie były, a to zwykle pierwsza rzecz, o którą pyta właściciel budynku.
Gdy halę dzieli ściana działowa między dwie firmy, ustalamy przed robotą, dokąd sięga warstwa. Natryskujemy tę część, którą zajmujesz, a przy ścianie działowej kończymy na granicy Twojej powierzchni.
Grubość wybierasz Ty i na całej powierzchni jest jedna. Płacisz za pianę zużytą na obiekcie, którą pokazuje licznik na agregacie, albo przy prostych, równych powierzchniach za grubość warstwy i metry kwadratowe. Ten sam papier pokazujesz potem właścicielowi hali.
Zdjęcia poniżej są z naszych robót. Nie podpisujemy ich miejscowością, bo nie przy każdej ją zapisaliśmy.


To ustalacie między sobą, bo warstwa zostaje w budynku na stałe. Zdarza się, że za robotę płaci najemca, a zgodę na nią daje właściciel obiektu. Na oględziny przyjedziemy wtedy, gdy będziecie na miejscu razem.
Nie. Piana trzyma się sama i nie potrzebuje kołków ani kleju, więc nic nie wiercimy i nic nie przykręcamy. Warstwa przykleja się wprost do blachy, betonu i drewna.
Tak. Mówisz, dokąd sięga Twoja powierzchnia, a my kończymy warstwę na tej granicy. Ścianę działową też da się natrysnąć, jeśli chcesz odciąć się od nieogrzewanej części obiektu.
Nie. Piana jest lekka i kładzie się ją także na lekkich konstrukcjach. Dach i słupy nie wymagają przez nią żadnego wzmocnienia.
Hale w miastach obok robimy na tych samych zasadach, a dojazd na oględziny nic nie kosztuje.
W tej samej miejscowości ocieplamy też inne obiekty.
Zadzwoń pod 503 162 570 albo napisz. Przyjedziemy do Czeladzi, obejrzymy halę i powiemy, co da się w niej zrobić.