W Czeladzi ocieplamy garaże pianą PUR: strop, mury i ościeża idą bez łączeń. Otwory wentylacyjne zostawiamy odsłonięte, żeby powietrze szło tą samą drogą co przedtem. Z bazy w Chełmie Śląskim mamy tu niecałe dwadzieścia pięć kilometrów, a pomiar i dojazd nic nie kosztują.
AI, zdjęcie zastępczeStrop po natrysku. Warstwa domyka się w narożniku przy murze. Zdjęcie zastępcze zrobione przez AI, nie jest to nasza realizacja.
Czeladź jest miastem ciasnym, a garaże stoją tu często wciśnięte między dom a płot sąsiada albo w podwórku za budynkiem. Na Piaskach i w starej części przy rynku bywa to wąski budynek dostawiony do sąsiada jedną ścianą. Do środka wjeżdża auto, a razem z nim woda ze śniegu i deszczu. Bez otworu w murze ta woda zostaje i przez pół zimy schodzi z blachy na posadzkę.
Najczęściej pytają nas tutaj o jedno: czy po położeniu piany garaż zacznie parować. Pytanie jest słuszne, bo warstwa domyka szczeliny, przez które dotąd szło powietrze między murem a stropem.
Odpowiedź zaczyna się od tego, co w garażu już jest: kratka w murze, otwór pod stropem albo szczelina nad bramą. Przy oględzinach szukamy tych miejsc razem z Tobą i zapisujemy, które zostają otwarte po robocie.
Otworów wentylacyjnych nie zasypujemy. Kratkę w murze i przewód pod stropem osłaniamy na czas natrysku, a warstwę doprowadzamy do ich krawędzi. Po zdjęciu osłon powietrze idzie tą samą drogą co przedtem.
Sama piana przepuszcza parę wodną, więc pod warstwą nie skrapla się woda. Mur i strop oddają wilgoć dalej, tak jak przed robotą.
Kiedy w garażu nie ma żadnego otworu, mówimy o tym przy pomiarze. Wykonanie przewietrzenia zostaje po Twojej stronie, a my dopasowujemy zakres natrysku do tego, co ma powstać.
Brama zostaje odsłonięta. Skrzydła ani prowadnic nie natryskujemy, bo to części ruchome. Warstwa siada na tym, co w garażu stoi nieruchomo: na stropie, na murach i na ościeżach.
Grubość ustalasz Ty, a przy pomiarze podajemy, ile materiału schodzi zwykle w garażu tej wielkości. Rachunek wychodzi z licznika zużycia piany albo z grubości położonej warstwy.
Zdjęcia poniżej są z naszych robót. Nie podpisujemy ich miejscowością, bo nie przy każdej ją zapisaliśmy.



Nie, jeśli zostaje w nim droga dla powietrza. Piana przepuszcza parę wodną, a otwory wentylacyjne zostawiamy odsłonięte. Przy pomiarze spisujemy, które z nich mają zostać.
Nie. Zakrywamy ją tylko na czas natrysku, bo piana nie łączy się z folią z polietylenu. Po zdjęciu osłony kratka wygląda tak samo jak przed robotą.
Tak. Na powierzchni piana jest odporna na wilgoć i nie nasiąka. Odcina też wodę od metalu i od drewna, więc jedno nie koroduje, a drugie nie gnije.
Zwykle jeden dzień roboczy. Garaż to mała powierzchnia, więc przygotowanie, natrysk i uprzątnięcie mieszczą się w jednym przyjeździe. Auto stoi ten czas przed bramą.
Miasta wokół Czeladzi obsługujemy tą samą trasą, a garaże ocieplamy w nich na tych samych zasadach. Za przyjazd na pomiar nie doliczamy nic.
W tej samej miejscowości ocieplamy też inne części budynku.
Zadzwoń albo napisz. Przyjedziemy do Czeladzi, obejrzymy garaż razem z otworami wentylacyjnymi, ustalimy grubość i podamy koszt.