W Siemianowicach Śląskich ocieplamy hale, magazyny i części socjalne wydzielone pod tym samym dachem. Materiał dobieramy osobno do każdej przegrody, bo nie wszędzie pracuje ten sam rodzaj piany. Jedziemy tu z bazy niecałe dwadzieścia pięć kilometrów, a wycena jest bez opłaty.
AI, zdjęcie zastępczeŚciana w środku obiektu. Miękka piana wchodzi między elementy stelaża. Zdjęcie zastępcze zrobione przez AI, nie jest to nasza realizacja.
Obiekty firmowe stoją tu głównie na terenach po hucie i po kopalni, wzdłuż ulic wychodzących w stronę Katowic i Czeladzi. Rzadko który mieści dziś to samo, do czego go postawiono.
Pod jednym dachem bywa hala z maszynami, magazyn na towar i wydzielona część socjalna: biuro, szatnia, pomieszczenie na przerwę. Każda z tych części ma inną temperaturę i inaczej się jej używa.
Stąd pytanie, które pada w Siemianowicach najczęściej: czy w całym obiekcie idzie ta sama piana. Nie zawsze, i mówimy o tym już przy oględzinach.
Na poszycie dachu i na ściany zewnętrzne idzie piana zamkniętokomórkowa. Jest twarda i nie nasiąka wodą na powierzchni, więc odcina ciepło i wilgoć naraz. To ona pracuje tam, gdzie z drugiej strony jest pogoda.
Na ściany wewnątrz obiektu, na przykład między halą a częścią socjalną, kładziemy zwykle pianę otwartokomórkową. Jest miękka, wchodzi w szczeliny przy słupach i przy stelażu, a jej struktura rozprasza fale dźwiękowe, więc w biurze słychać mniej z hali.
Materiał dobieramy do warunków konkretnego budynku, nie z góry pod cały obiekt. Liczy się to, co jest po drugiej stronie przegrody, czy dochodzi tam woda i jak ta część jest używana przez rok.
Grubość ustalamy osobno dla każdej powierzchni. Na jednej powierzchni warstwa ma jedną wysokość, ale dach może dostać inną grubość niż ściana działowa. Decyzja jest Twoja, my mówimy, ile zwykle na to schodzi.
Obie piany kładziemy tak samo: natryskiem prosto na powierzchnię, bez łączeń. Materiał rozpręża się po zetknięciu i wypełnia szczeliny, więc w warstwie nie ma łączeń ani styków.
Zdjęcia poniżej są z naszych robót. Nie podpisujemy ich miejscowością, bo nie przy każdej ją zapisaliśmy.


Nie zawsze. Na dach i na ściany zewnętrzne idzie piana zamkniętokomórkowa, a na ściany wewnątrz obiektu zwykle otwartokomórkowa. Co gdzie pójdzie, mówimy po obejrzeniu budynku.
W dużej części tak. Struktura piany rozprasza fale dźwiękowe, więc ocieplona ściana działowa przepuszcza mniej hałasu z hali. Przy okazji trzyma w biurze temperaturę, której nie ma reszta obiektu.
Twardością i zachowaniem przy wodzie. Otwartokomórkowa jest miękka i idzie na przegrody w środku budynku. Zamkniętokomórkowa jest twarda, nie nasiąka wodą na powierzchni i dlatego pracuje na dachu i na ścianach od strony pogody.
Proponujemy przy oględzinach i tłumaczymy, skąd taki podział. Ostatnie słowo należy do Ciebie, tak samo jak przy grubości warstwy.
W miastach obok ocieplamy hale tak samo, a za dojazd na oględziny nie doliczamy nic.
W tej samej miejscowości ocieplamy też inne obiekty.
Zadzwoń pod 503 162 570 albo napisz. Przyjedziemy do Siemianowic Śląskich, obejrzymy obiekt i powiemy, która piana na którą przegrodę.