Hale, magazyny i obiekty firmowe w Katowicach ocieplamy pianą zamkniętokomórkową, natryskiem od środka. Z Chełmu Śląskiego mamy tu dwadzieścia jeden kilometrów. Dojazd na oględziny i obmiar są bez opłat.

Gotowa połać. Materiał siedzi w fałdach blachy i na stalowych płatwiach.
Obiekty firmowe stoją w Katowicach głównie na wschodzie i na północy miasta: w Szopienicach, na Zawodziu, w Dąbrówce Małej, na Wełnowcu i w Załężu. Część z nich pamięta czasy, gdy pracowała przy hutach i kopalniach, a dziś mieści magazyny, serwisy i drobną produkcję.
Miasto przecina autostrada oraz Drogowa Trasa Średnicowa. Przy zjazdach z nich stoją hurtownie i magazyny z placem manewrowym, do których towar przyjeżdża codziennie.
Sporo mniejszych hal siedzi w podwórkach, za bramą przejazdową między budynkami. Wjazd bywa wąski, plac zastawiony samochodami, a pod ścianą stoją miejsca postojowe sąsiadów. To ustawia całą robotę.
Agregat jedzie z nami w busie i pracuje z niego przez cały dzień. Gdy pod halę nie da się podjechać, samochód zostaje przy ulicy albo na sąsiednim placu, a wąż grzewczy prowadzimy do środka. Kilkadziesiąt metrów węża niczego nie psuje, bo materiał dochodzi do pistoletu podgrzany.
Miejsce dla busa i godzinę wjazdu ustalamy jeszcze przez telefon. W ciasnym podwórku pytamy też, którędy chodzą ludzie, bo wąż na tej trasie osłaniamy i przykrywamy.
W środku idziemy polami wzdłuż płatwi, od jednej ściany hali do drugiej, bez łączeń na całej połaci. Piana wchodzi w fałdy blachy, obejmuje stalowe płatwie i trzyma się sama, bez kołków, kleju i rusztu podwieszanego pod dachem.
Grubość ustalamy przy obmiarze i decyzja należy do Ciebie. Przy miejskiej hali patrzymy osobno na wysokość pod płatwią, bo od niej zależy, czym wjeżdżamy w górę: rusztowaniem czy podnośnikiem.
Zdjęcia poniżej są z naszych robót. Nie podpisujemy ich miejscowością, bo nie przy każdej ją zapisaliśmy.


Tak. Agregat może stać przy ulicy albo na placu obok, a wąż grzewczy prowadzimy do środka. Materiał dochodzi do pistoletu podgrzany, więc odległość nie zmienia tego, jak piana się kładzie.
Zwykle jedno, na czas pracy busa. Umawiamy to przed przyjazdem, żeby rano nie szukać miejsca. Gdy plac przy hali jest zastawiony, wystarczy zwolnić kawałek przy wjeździe.
Tak, do każdej dzielnicy: do Szopienic, Zawodzia, Ligoty, Panewnik i Podlesia. Dojazd na oględziny jest bez opłat, a godzinę dobieramy pod ruch w mieście.
Tak, o zgodę pytasz właściciela obiektu, bo warstwa zostaje w budynku na lata. Formalności za Ciebie nie prowadzimy. Nam wystarczy dostęp do hali i wolna posadzka pod rusztowanie.
Do sąsiednich miast jedziemy na hale z tej samej bazy, bez doliczania dojazdu na oględziny.
W tej samej miejscowości ocieplamy też inne obiekty.
Zadzwoń pod 503 162 570 albo napisz. Przyjedziemy pod halę w Katowicach, sprawdzimy dojazd i wysokość pod płatwią, a potem podamy koszt przy ustalonej grubości.