W Siemianowicach Śląskich ocieplamy fundamenty pianą zamkniętokomórkową, na murze od strony wykopu. Po zasypaniu tej warstwy już nikt nie zmierzy, więc od początku mówimy, skąd wiadomo, ile materiału w nią weszło. Z Chełmu Śląskiego jedziemy tu niecałe dwadzieścia pięć kilometrów, a dojazd jest bez opłat.
AI, zdjęcie zastępczeUstalona grubość. Ta sama warstwa na całym boku ściany. Zdjęcie zastępcze zrobione przez AI, nie jest to nasza realizacja.
Miasto zajmuje dwadzieścia pięć i pół kilometra kwadratowego, a teren podnosi się tu od dwustu czterdziestu sześciu do trzystu dwudziestu metrów nad poziomem morza. Najwyżej leży Bytków, trzysta szesnaście metrów.
Pod powierzchnią są osady czwartorzędowe, głębiej wapień muszlowy i piaskowiec. Na tarasach Brynicy leżą mady, na skałach węglanowych rędziny. W granicach miasta płyną jeszcze Rów Michałkowicki, Rów Śmiłowskiego i Rawa, a wody stoją w siedmiu usypanych zbiornikach.
Wykop wygląda przez to inaczej na dwóch sąsiednich ulicach: raz głębszy, raz płytszy, przy murze gładkim albo pełnym ubytków. Dlatego pada tutaj przede wszystkim pytanie o rachunek.
O grubości warstwy decyduje właściciel domu. Przy pomiarze mówimy, ile zwykle daje się na ścianę fundamentową, natomiast wykonujemy dokładnie tyle, ile sobie zamówisz.
Za robotę można zapłacić na dwa sposoby. Albo za materiał zużyty według licznika na agregacie, albo przy prostych, równych powierzchniach za grubość warstwy i metry kwadratowe. Który z nich wybierasz, zapada przed dniem natrysku.
Licznik siedzi na maszynie i pokazuje, ile materiału z niej zeszło. Odczyt widać przed pierwszym pociągnięciem i po ostatnim, więc różnica między nimi to jest właśnie ta ściana.
Więcej centymetrów oznacza więcej materiału, a przez to wyższy rachunek. Grubość trzymamy jedną wzdłuż całego boku, więc suma nie bierze się z tego, że gdzieś poszło grubiej niż w pozostałych miejscach.
Zdjęcia poniżej są z naszych robót. Nie podpisujemy ich miejscowością, bo nie przy każdej ją zapisaliśmy.



Właściciel domu. Doradzamy przy pomiarze, ile zwykle wchodzi na taką ścianę, ale wykonujemy tę grubość, którą wybierzesz.
Są dwa sposoby: za zużycie z licznika albo przy prostych, równych powierzchniach za grubość warstwy i metry kwadratowe. Ustalamy to przy wycenie, zanim umówimy dzień roboty.
Tak. Licznik jest na agregacie i patrzysz na niego z nami. Różnica między odczytem z rana a tym po skończonej robocie mówi, ile piany zeszło.
Koszt rośnie razem z ilością materiału, więc grubsza warstwa jest droższa. Konkretną kwotę podajemy po obmiarze ściany, na wycenie.
Do miast dokoła Siemianowic jedziemy z tą samą maszyną, a oględziny i wycena nic nie kosztują.
W tej samej miejscowości ocieplamy też inne części budynku.
Zadzwoń pod 503 162 570 albo napisz wiadomość. Obmierzymy ścianę w Siemianowicach, ustalimy grubość i sposób rozliczenia, zanim maszyna wjedzie na podwórko.