W Sosnowcu ocieplamy mur fundamentowy od strony wykopu pianą zamkniętokomórkową. W tutejszych domach z piwnicą warstwa musi obejść skrzynki doświetlaczy, rury i zejście po schodach, więc oglądamy ścianę, zanim podamy cenę. Do miasta mamy dziewiętnaście kilometrów, a pomiar nic nie kosztuje.
AI, zdjęcie zastępczeMur od wykopu. Warstwa idzie od dołu, bez łączeń. Zdjęcie zastępcze zrobione przez AI, nie jest to nasza realizacja.
Przez Sosnowiec płyną Czarna i Biała Przemsza, a do nich Brynica i Bobrek. Do tego dochodzą mniejsze cieki, między innymi potok Dańdówka, Jamki i Zagórski. Dom stojący blisko któregoś z nich ma w wykopie inną wodę niż dom oddalony o kilkaset metrów.
W granicach miasta leżą też zbiorniki wodne: Balaton w Porąbce, Leśna w Kazimierzu i Stawiki. W ich sąsiedztwie woda gruntowa podchodzi wyżej, a wykop po deszczu schnie dłużej. To pierwsza rzecz, o którą pytamy przez telefon.
Domy jednorodzinne stoją tu przeważnie na podpiwniczeniu, a piwnica ma okna. Przy każdym oknie jest skrzynka doświetlacza, obok wychodzą z muru rury, a przy jednej ze ścian schodzą schody do drzwi piwnicznych. Tych miejsc na ścianie jest zwykle kilkanaście.
Ścianę oglądamy razem z Tobą i spisujemy, co na niej jest: okna piwniczne, skrzynki, rury, wpusty, kratki. Wokół każdego z tych miejsc warstwa musi być ciągła, bo to właśnie tam ciepło ucieka najszybciej.
Skrzynkę doświetlacza obchodzimy dookoła, dochodząc pianą do jej krawędzi. Piana rozpręża się na murze i wypełnia szczelinę między skrzynką a betonem, bez docinania i bez kołków.
Rurę wychodzącą ze ściany otaczamy w tym samym przejściu. Piana przykleja się do betonu i do cegły, więc przepust obchodzimy przy okazji przejazdu pistoletem po ścianie.
Zejście po schodach do piwnicy robimy na końcu, bo tam jest najciaśniej. Warstwa idzie po murze policzka i po ścianie przy drzwiach, bez łączeń, tak samo jak na reszcie obwodu.
Zdjęcia poniżej są z naszych robót. Nie podpisujemy ich miejscowością, bo nie przy każdej ją zapisaliśmy.



Tak. Pianę doprowadzamy do krawędzi skrzynki i zamykamy szczelinę wokół niej. Skrzynki nie trzeba demontować.
Tak, o ile da się tam wejść z pistoletem. Ten fragment robimy na końcu, bo jest najciaśniejszy, a warstwa ma tam taką samą grubość jak na reszcie muru.
Nie musisz. Pracujemy na zewnątrz, w wykopie. Wystarczy, że ktoś wpuści nas na posesję i wskaże miejsce dla busa.
Tak. Warstwa wiąże od razu i jest gotowa zaraz po skończeniu odcinka. Zasypywać też można od razu.
W miastach sąsiadujących z Sosnowcem fundamenty ocieplamy tak samo, a dojazd na oględziny jest bez opłat.
W tej samej miejscowości ocieplamy też inne części budynku.
Zadzwoń pod 503 162 570 albo napisz wiadomość. Przyjedziemy do Sosnowca, obejrzymy ścianę i policzymy, ile schodzi na cały obwód.