W Jaworznie zamykamy fundament pianą zamkniętokomórkową, bez łączeń na całej odkrytej ścianie. Często pracujemy przy dobudówkach, gdzie nowy fundament styka się ze starym. Do miasta jedziemy dwanaście kilometrów, a przyjazd na oględziny nic nie kosztuje.
AI, zdjęcie zastępczeŚciana w trakcie. Dolny pas zamknięty, wyżej goły beton. Zdjęcie zastępcze zrobione przez AI, nie jest to nasza realizacja.
Jaworzno leży na styku czterech krain geograficznych. Od północnego zachodu i północnego wschodu wchodzi w Wyżynę Katowicką, w środku ma Pagóry Jaworznickie, a od południa i wschodu sięga Rowu Krzeszowickiego oraz Wyżyny Olkuskiej.
Widać to po tym, co miasto z tej ziemi wydobywało. W Szczakowej działała kopalnia piasku, a zalew Sosina powstał w jej dawnym wyrobisku. Kamieniołom dolomitu po drugiej stronie miasta stoi dziś zalany wodą i nurkują w nim ludzie.
Dla wykopu ma to proste znaczenie. W jednej dzielnicy dno jest sypkie, w drugiej twarde i kamieniste. Dlatego przed podaniem terminu oglądamy beton oraz to, ile miejsca zostało między murem a skarpą.
Przy rozbudowie stoją obok siebie dwa fundamenty z różnych lat. Nowy jest równy i świeży, stary bywa pofalowany, z resztkami dawnej powłoki. Warstwę prowadzimy przez oba bez łączeń, bez przerwy w miejscu ich styku.
Ten styk jest tu najważniejszy, bo tamtędy najczęściej wchodzi zimno do przyziemia. Piana wypełnia szczelinę między jednym murem a drugim i domyka ją razem z powierzchnią obu ścian. Żadnych akcesoriów montażowych do tego nie potrzeba.
Stary mur oglądamy przed robotą. Kiedy beton albo cegła osypują się pod ręką, mówimy to wprost i pokazujemy, co należy uzupełnić przed naszym przyjazdem. Na luźnej powierzchni natrysku nie wykonujemy.
Wysokość warstwy ustalasz Ty i jest ona taka sama na starej oraz na nowej ścianie. Przy pomiarze mówimy, ile zwykle na taki fundament schodzi. Kwotę wyliczamy z odczytu zużycia na agregacie albo z umówionej wysokości warstwy.
Zdjęcia poniżej są z naszych robót. Nie podpisujemy ich miejscowością, bo nie przy każdej ją zapisaliśmy.



Tak. Warstwę kładziemy na nowym i na starym murze przy jednym przyjeździe, o ile oba są odkopane. Miejsce styku obu fundamentów domykamy tym samym przejściem.
Tak, o ile powierzchnia jest zwarta. Piana wiąże się z cegłą i betonem, także ze starym murem, który ma swoje lata. Przy oględzinach sprawdzamy, czy nic się z niego nie sypie.
Materiał rozpręża się i twardnieje na ścianie, więc luźny piasek do niego nie przywiera. To, co spadnie, zgarniamy przed dojściem do tego miejsca. Gdy skarpa sypie się mocno, mówimy o tym i czekamy na jej zabezpieczenie.
Odkopujemy tyle, ile ma zostać ocieplone, zwykle do poziomu ławy. Im niżej sięga wykop, tym większa powierzchnia muru chowa się pod warstwą. Zakres ustalamy przy oględzinach i mówimy, co to zmienia w wycenie.
Wokół Jaworzna ocieplamy fundamenty w ten sam sposób. Odległość liczymy od bazy i nie doliczamy jej do wyceny.
W tej samej miejscowości ocieplamy też inne części budynku.
Zadzwoń pod 503 162 570 albo napisz wiadomość. Przyjedziemy do Jaworzna, obejrzymy odkopany mur i wycenimy natrysk.