Fundament ocieplamy pianą zamkniętokomórkową, od ławy po poziom terenu, bez łączeń. Do Imielina mamy cztery kilometry, więc termin dopasujemy do dnia, w którym wykop jest gotowy. Za oględziny i za pomiar nie płacisz.

Natrysk od strony gruntu. Warstwa idzie z dołu do góry, bez łączeń.
Gleby w Imielinie są piaszczyste, a podłoże skalne zalega tu płytko. W takim gruncie skarpa wykopu obsypuje się szybciej, więc odkopaną ścianę lepiej zamknąć bez zwłoki. Z bazy jedziemy tu cztery kilometry, co pozwala wejść od razu, gdy wykop jest gotowy.
Miasto leży nad Imielinką i Przemszą, a rzeźba terenu zmienia się na jego obszarze. Od północnego wschodu ciągną się wzniesienia, południowy zachód jest równinny. Budynek postawiony na stoku ma jedną ścianę fundamentową głębiej w gruncie i to ona oddaje najwięcej ciepła.
Piasek przepuszcza wodę opadową szybciej niż grunt spoisty, więc wykop bywa tu suchy już następnego dnia po deszczu. Niczego to jednak nie przesądza. Beton oglądamy przed startem i dopiero wtedy mówimy, czy natryskujemy tego dnia.
Na budowie zastajemy zwykle świeżą ścianę z bloczków albo wylany beton. Zanim ruszymy, sprawdzamy, czy podłoże oddało wilgoć po deszczu i po samym wylaniu. Mokra powierzchnia oznacza przełożenie roboty na inny dzień.
Warstwę prowadzimy z poziomu wykopu, pistoletem trzymanym blisko ściany. Materiał rośnie na betonie i wypełnia ubytki w spoinie oraz ślady po ściągach szalunku. Do utrzymania się na murze nie potrzebuje kołków, listew ani kleju.
Przy płycie fundamentowej pianę kładziemy od spodu i na jej krawędzi. Krawędź dotyka gruntu i ściany naraz, więc pominięta zostawia chłodny pas podłogi przy ścianie zewnętrznej. Na całej płycie trzymamy ustaloną grubość.
Rozliczamy się za zużycie piany z licznika na agregacie albo przy prostych, równych powierzchniach za grubość warstwy i metry kwadratowe. Przy nierównej ścianie z bloczków licznik bywa uczciwszy, bo pokazuje, ile materiału naprawdę zeszło. Sposób ustalamy przed rozpoczęciem.
Zdjęcia poniżej są z naszych robót. Nie podpisujemy ich miejscowością, bo nie przy każdej ją zapisaliśmy.



Tak. Warstwa trzyma się betonu, a przykleja się do niego sama. Przy zasypywaniu wykopu liczy się to, żeby w gruncie nie było ostrych kamieni.
Cztery kilometry z bazy w Chełmie Śląskim. Do każdej części miasta jedziemy podobnie długo, a przyjazd na oględziny i pomiar są bez opłat.
Po postawieniu ścian fundamentowych i przed zasypaniem wykopu. Ściana jest wtedy odsłonięta na całą wysokość, więc warstwa idzie jednym ciągiem od ławy po poziom terenu.
Da się i czasem właśnie tak się zaczyna. Fundament odcięty od gruntu przestaje ciągnąć ciepło z podłogi, a resztę budynku bierze się później.
Fundamenty ocieplamy w całej okolicy Imielina, a dojazd na oględziny jest tam również bez opłat.
W tej samej miejscowości ocieplamy też inne części budynku.
Zadzwoń pod 503 162 570 albo napisz. Umówimy oględziny w Imielinie, obejrzymy wykop i podamy koszt przy ustalonej grubości.