W Bieruniu zamykamy fundament pianą zamkniętokomórkową, bez łączeń na całej wysokości odkopanej ściany. Baza stoi w sąsiednim Chełmie Śląskim, osiem kilometrów drogi. Za oględziny wykopu i za pomiar nie płacisz.
AI, zdjęcie zastępczeŚciana w trakcie natrysku. Warstwa idzie pasami, jeden przy drugim. Zdjęcie zastępcze zrobione przez AI, nie jest to nasza realizacja.
Pod Bieruniem leżą bogate złoża żwiru i piasku, których nikt tu nie wybiera ze względu na ochronę środowiska. Taki grunt szybko oddaje wodę opadową, więc dno wykopu bywa suche już nazajutrz. Skarpa za to obsypuje się prędzej, dlatego odkopany mur zamykamy bez zwlekania.
Wisła wyznacza tu granicę województwa śląskiego i małopolskiego. Jedne budowy stoją przy samej rzece, inne kilka kilometrów dalej, więc woda w gruncie bywa na dwóch różnych poziomach. Pytamy o dno wykopu przed wyjazdem, żeby nie stanąć przy mokrym betonie.
Odkryty wykop czeka tylko do zasypki, a każdy dzień zwłoki osypuje jego skarpę. Dlatego przy umawianiu terminu pytamy, kiedy wraca koparka. Natrysk wciskamy w ten sam dzień, żeby ziemia poszła na miejsce bez czekania.
Do gotowego wykopu wchodzimy z pistoletem, a maszyna pracuje na górze przy busie. Wąż rozwijamy tak, żeby sięgnął najdalszego narożnika bez przestawiania auta. Przy domu jednorodzinnym cały obwód schodzi zwykle w jeden dzień roboczy.
Warstwę kładziemy pasami z dołu do góry, na pełną wysokość odkopanego betonu. Piana wypełnia ubytki spoiny i ślady po deskowaniu w tym samym przejściu. Miejsca przy kotwach i przy rurach domyka bez łączeń i bez docinania.
W starym budynku mur wychodzi spod ziemi z resztkami dawnej powłoki. Gdy zostanie na nim bitumiczna masa albo ślad wosku, powiemy przy pomiarze, że w tym miejscu warstwa się nie zwiąże. Czyste miejsca przyjmują ją bez kołków i bez kleju.
Grubość ustalasz Ty. Przy pomiarze mówimy, ile zwykle daje się na fundament domu tej wielkości, i tyle robimy. Koszt liczymy z licznika zużycia albo od centymetrów warstwy.
Zdjęcia poniżej są z naszych robót. Nie podpisujemy ich miejscowością, bo nie przy każdej ją zapisaliśmy.



Najlepiej po skończonych ścianach fundamentowych, kiedy wykop jest jeszcze otwarty. Beton stoi wtedy odkryty na pełną wysokość i warstwa idzie bez przerw. Zasypać można zaraz po naszym wyjeździe.
Tyle, ile wybierzesz grubości. Warstwa rośnie od ściany w stronę gruntu, więc wykop musi być o tę wysokość szerszy. Przy pomiarze mówimy, ile zostawić przed zasypką.
Ma, bo patrzymy na wykop, nie na rzekę. Liczy się jedno: czy beton jest suchy w dniu natrysku. Kiedy nie jest, przekładamy termin i za drugi przyjazd nic nie doliczamy.
Wytrzyma, jeśli w gruncie nie ma ostrych kamieni. Piana jest twarda i przylega do betonu całą płaszczyzną. Przy narożnikach warto zagęszczać spokojniej, żeby nie naruszyć krawędzi.
W okolicy Bierunia bierzemy fundamenty na tych samych zasadach, dojazd na oględziny jest bez dopłaty.
W tej samej miejscowości ocieplamy też inne części budynku.
Napisz albo zadzwoń pod 503 162 570. Umówimy się przy Twoim wykopie w Bieruniu i policzymy, ile zejdzie materiału.