W gminie Bojszowy kładziemy na fundament pianę zamkniętokomórkową. Warstwa idzie na ławę przed murowaniem albo na gotowy mur od strony gruntu, zależnie od tego, na jakim etapie zastajemy budowę. Drogi mamy tu dziewięć kilometrów, a za oględziny i pomiar nie płacisz.
AI, zdjęcie zastępczeMur w wykopie. Warstwa idzie od dołu, po odcinku naraz. Zdjęcie zastępcze zrobione przez AI, nie jest to nasza realizacja.
Bojszowy są wsią i siedzibą gminy wiejskiej w powiecie bieruńsko-lędzińskim. Nazwę zapisał Jan Długosz w księdze z lat tysiąc czterysta siedemdziesiątych, a w tysiąc pięćset siedemnastym roku wieś wymieniono w dokumencie sprzedaży dóbr pszczyńskich. Przez wieki leżała w północno-wschodnim krańcu księstwa pszczyńskiego.
Po rolniczej przeszłości zostały tu duże działki. Nowy dom staje zwykle w głębi takiej działki, a wykop dokoła niego jest szeroki i odsłonięty ze wszystkich stron. Dla nas znaczy to swobodne przejście wzdłuż muru, bez przekładania węża co kilka metrów.
Podłoże bywa różne nawet w obrębie jednej wsi, więc niczego nie zakładamy z góry. Zjeżdżamy na dół, patrzymy na beton oraz na dno, i dopiero potem podajemy dzień roboty. Ten przyjazd nic nie kosztuje.
Na budowie mamy dwa momenty na wejście. Pierwszy przychodzi wtedy, gdy ława jest wylana, a muru jeszcze nie ma. Kładziemy wówczas warstwę poziomą na ławie, dokładnie tam, gdzie za kilka dni stanie ściana fundamentowa.
Drugi moment to gotowy mur w otwartym jeszcze wykopie. Idziemy wtedy po ścianie od strony gruntu, tą samą wysokością warstwy na całym obwodzie. Materiał wypełnia ślady po szalunku i drobne ubytki w spoinie, bo podajemy go z pistoletu, a nie przykładamy gotowym kawałkiem.
Termin ustalamy zawczasu, bo między wylaniem ławy a murowaniem jest zwykle kilka dni przerwy. Zadzwoń, gdy tylko znasz plan ekipy murarskiej, a wejdziemy w tę przerwę. Sam natrysk ławy zabiera niewiele czasu.
Wysokość warstwy wskazujesz Ty, osobno dla ławy i osobno dla ściany. Powiemy przy pomiarze, ile zwykle schodzi na jedno i na drugie. Zapłacić można na dwa sposoby: według licznika zużycia na maszynie albo według umówionej wysokości warstwy.
Zdjęcia poniżej są z naszych robót. Nie podpisujemy ich miejscowością, bo nie przy każdej ją zapisaliśmy.



To warstwa położona na ławie, w miejscu, gdzie stanie ściana fundamentowa. Zamyka styk między ławą a murem. Trzeba ją zrobić przed murowaniem, bo później nie ma już do tego miejsca dostępu.
Najlepiej zaraz po wylaniu ławy, gdy znasz dzień powrotu ekipy. Wchodzimy w przerwę między jednym a drugim etapem i schodzimy z placu tego samego dnia. Umawiamy się na konkretną godzinę.
Tak, o ile mur uda się odsłonić od zewnątrz. Warstwy poziomej na ławie w takim budynku już nie położymy, bo ława jest pod murem. Zostaje sama ściana i tę bierzemy na całej odkrytej wysokości.
Na fundament idzie piana zamkniętokomórkowa, twarda i odporna na wilgoć na powierzchni. Pod dachem i na ścianach wewnętrznych kładziemy otwartokomórkową, bo tam liczy się przepuszczanie pary wodnej. Materiał dobieramy do miejsca, w którym ma pracować.
Z Bojszów blisko nam do sąsiednich gmin. W każdej z nich fundamenty ocieplamy na tych samych warunkach.
W tej samej miejscowości ocieplamy też inne części budynku.
Zadzwoń pod 503 162 570 albo napisz wiadomość. Przyjedziemy do Bojszów, obejrzymy ławę albo odkopany mur i podamy cenę natrysku.