W gminie Bojszowy natryskujemy ściany pianą otwartokomórkową, od strony pomieszczenia. Najczęściej wchodzimy na piętro, gdzie niska ścianka pod skosem styka się z dachem. Z bazy jest tu dziewięć kilometrów, a oględziny i wycena nic nie kosztują.
AI, zdjęcie zastępczeNatrysk między profile. Materiał rośnie po zetknięciu z podłożem i wypełnia pole do krawędzi. Zdjęcie zastępcze zrobione przez AI, nie jest to nasza realizacja.
Na kilometr kwadratowy przypada tu dwieście czterdzieści trzy osoby, czyli znacznie mniej niż w miastach dokoła. Budynki stoją luźno, jedne przy drodze, inne w głębi działki. Do części z nich prowadzi droga gruntowa, więc przed wyjazdem pytamy, czym da się podjechać pod dom.
Wieś rozdzieliła się na Dolną i Górną już w piętnastym wieku, a dzisiejsza zabudowa ciągnie się przez oba te człony. Domy pochodzą z różnych dekad i stoją obok siebie. W wielu z nich piętro mieści się pod dachem, więc pokój na górze ma z jednej strony niską ścianę, a nad nią skos.
Ta niska ściana to ścianka kolankowa. Kończy się przy murłacie, czyli tam, gdzie mur spotyka się z krokwią. Zimą oddaje najwięcej ciepła z całego pokoju na górze, bo ocieplenie połaci często kończy się tuż przed nią.
Ściankę kolankową natryskujemy razem ze ścianą szczytową, tą, która u góry kończy się klinem pod połacią. Warstwa idzie od podłogi w górę i obchodzi murłatę, więc w narożniku między murem a krokwią nie zostaje przerwa.
Kiedy skos dachu nie ma jeszcze warstwy, bierzemy jedno i drugie tego samego dnia. Jeden przyjazd, jeden agregat, całe piętro. Piana z połaci schodzi wtedy na pianę na ścianie bez łączenia w narożniku.
Wysokość warstwy wskazujesz Ty, osobno dla ściany i osobno dla skosu. Powiemy, ile zwykle schodzi na ściankę kolankową w takim pokoju. Rozliczyć się możemy z odczytu licznika na agregacie albo przy prostych, równych powierzchniach za grubość warstwy i metry kwadratowe.
Zdjęcia poniżej są z naszych robót. Nie podpisujemy ich miejscowością, bo nie przy każdej ją zapisaliśmy.



To niska ściana na piętrze, między podłogą a początkiem skosu. Kończy się przy murłacie, tam gdzie mur spotyka krokiew. Jeśli warstwa na połaci urywa się przed tym miejscem, ciepło ucieka właśnie tędy.
Na piętrze najczęściej tak wychodzi. Warstwa na ścianie i warstwa pod połacią schodzą się w jednym narożniku i lepiej położyć je za jednym razem. Umawiamy to na wspólny dzień.
Zwykle tak. Auto z agregatem staje przy budynku, a dalej idzie sam wąż. Przy oględzinach patrzymy, gdzie da się je ustawić, żeby wąż sięgnął na górę.
Tak, do każdej miejscowości w gminie. Odległość liczymy od Chełmu Śląskiego i nie doliczamy jej do wyceny.
Do sąsiednich gmin jeździmy z tej samej bazy i na tych samych warunkach.
W tej samej miejscowości ocieplamy też inne części budynku.
Zadzwoń pod 503 162 570. Przyjedziemy do Bojszów, obejrzymy piętro i podamy cenę przy wybranej wysokości warstwy.