W Pszczynie kładziemy pianę otwartokomórkową na ściany od strony pokoju, bez łączeń. Elewacja zostaje taka, jaka jest, bo sprzęt pracuje w środku budynku. Z bazy mamy tu niespełna dwadzieścia cztery kilometry, a pomiar nic nie kosztuje.
AI, zdjęcie zastępczePole między profilami. Warstwa rośnie od wewnątrz i domyka pole do lica. Zdjęcie zastępcze zrobione przez AI, nie jest to nasza realizacja.
Pszczyna leży nad Pszczynką, w Kotlinie Oświęcimskiej, i jest siedzibą powiatu. W mieście mieszka około dwudziestu pięciu tysięcy osób na dwudziestu dwóch kilometrach kwadratowych. Biegnie tędy droga krajowa numer jeden, a stacja jest węzłem dwóch linii kolejowych.
Rdzeniem miasta jest rynek ze starą zabudową, zamek z parkiem, kościół ewangelicki i dawna synagoga, w której działa dziś kino. Dalej od centrum ciągną się Siedlice, Piastów, Polne Domy, Kolonia Jasna i Stara Wieś, z domami jednorodzinnymi i ogrodami.
W zabytkowej części miasta wygląd muru od ulicy jest sprawą osobną od tego, co dzieje się za nim. Bywa też, że elewację odnowiono rok wcześniej i ma zostać nietknięta. Wtedy miejsce na warstwę izolacji jest po wewnętrznej stronie ściany.
Robota dzieje się wyłącznie w środku. Bus z agregatem stoi przy budynku, do pokoju wchodzi wąż z pistoletem, a pod ścianą od ulicy nie staje rusztowanie. Po wszystkim budynek od zewnątrz wygląda tak samo jak rano.
Pianę podajemy polami między profilami rusztu, od podłogi po sufit. Materiał wchodzi w spoiny i w zagłębienia muru, więc za płytą nie zostaje pustka, w której powietrze krążyłoby od podłogi po strop.
O wysokości warstwy decydujesz Ty. Podpowiadamy, ile zwykle schodzi w takim budynku, a rozliczamy się według licznika zużycia na agregacie albo przy prostych, równych powierzchniach za grubość warstwy i metry kwadratowe. Im grubsza warstwa, tym więcej materiału wchodzi w ścianę.
Zdjęcia poniżej są z naszych robót. Nie podpisujemy ich miejscowością, bo nie przy każdej ją zapisaliśmy.



Nie. Cała robota jest wewnątrz budynku, więc mur od zewnątrz zostaje taki, jaki jest. Nie stawiamy rusztowania i niczego nie mocujemy na ścianie od podwórza.
O tym, co wolno przy takim budynku, decyduje konserwator. Sam natrysk robimy od wewnątrz i nie zmieniamy wyglądu budynku od zewnątrz, więc warto zapytać urząd o zgodę na prace wewnątrz.
Nie. Piana idzie na wewnętrzną stronę muru, między profile rusztu. Tynk i farba na zewnątrz zostają bez zmian, bo nic tam nie wiercimy.
Tak, w całej gminie na tych samych zasadach. Za sam przyjazd i pomiar nic nie płacisz, bez względu na to, w której miejscowości stoi budynek.
W tych gminach też ocieplamy ściany. Za przyjazd na oględziny nic nie doliczamy.
W tej samej miejscowości ocieplamy też inne części budynku.
Zadzwoń pod 503 162 570 albo napisz. Przyjedziemy pod wskazany adres w Pszczynie, obejrzymy ścianę od środka i podamy cenę.