W Pszczynie ocieplamy garaże, nad którymi leży strop na drewnianych belkach. Piana jest lekka i trzyma się sama, więc konstrukcji nie wzmacniamy i nic w niej nie wiercimy. Do miasta mamy niecałe dwadzieścia cztery kilometry, a wycena nic nie kosztuje.
AI, zdjęcie zastępczeBelki pod warstwą. Materiał obchodzi każdą belkę osobno. Zdjęcie zastępcze zrobione przez AI, nie jest to nasza realizacja.
W Pszczynie garaż bywa częścią budynku starszego niż stojące w nim auto. Dawna przybudówka, wozownia albo gospodarcza część domu dostała bramę i posadzkę, a sufitem została w niej ta sama konstrukcja co dawniej: belki i deskowanie.
Okolica od wieków sąsiaduje z Puszczą Pszczyńską, więc drewna w tutejszym budownictwie gospodarczym nie brakowało. Belka nad takim pomieszczeniem ma po kilkadziesiąt lat i pracuje razem z całym budynkiem: przez rok rozszerza się i kurczy.
Stąd pierwsze pytanie właścicieli brzmi tu zwykle tak samo. Czy taki sufit uniesie ocieplenie i czy materiał na nim usiedzi. Jedziemy do Pszczyny niecałe dwadzieścia cztery kilometry, a za oględziny nic nie płacisz.
Piana waży niewiele, dlatego kładzie się ją także na lekkich konstrukcjach. Sufitu nie trzeba pod nią wzmacniać ani podpierać, a belki niosą dokładnie tyle co wcześniej.
Materiał przykleja się do drewna i zostaje na nim przez lata, kiedy konstrukcja pracuje. Nie potrzebuje kołków, listew ani kleju, więc w starych belkach nie robimy żadnego otworu.
Natrysk idzie bez łączeń po całej powierzchni. Warstwa opływa każdą belkę i wchodzi w przestrzeń między nimi, a przy murze łączy się z pasem położonym na ścianie.
Przed startem mierzymy wilgotność desek i belek. Po zimie drewno w nieogrzewanym pomieszczeniu bywa przemoczone i wtedy przekładamy robotę na inny dzień, zamiast kłaść materiał na mokre podłoże.
Para wodna przechodzi przez tę izolację, więc pod spodem nie stoi wilgoć. Drewno zostaje suche, a suche drewno nie gnije, dlatego warstwa działa też na jego korzyść.
Grubość wybierasz sam. Mówimy przy pomiarze, ile zwykle idzie na sufit w takim budynku, a płacisz za zużycie odczytane z licznika albo przy prostych, równych powierzchniach za grubość warstwy i metry kwadratowe.
Zdjęcia poniżej są z naszych robót. Nie podpisujemy ich miejscowością, bo nie przy każdej ją zapisaliśmy.



Nie. Materiał jest lekki i kładzie się go również na lekkich konstrukcjach. Belek nie wzmacniamy i nic pod nimi nie stawiamy.
Nie. Piana przykleja się do drewna i zostaje na nim także wtedy, gdy konstrukcja rozszerza się i kurczy przez rok. Takie belki są dla niej normalnym podłożem.
Nie. Materiał przepuszcza parę wodną, więc pod spodem nie stoi woda. Suche drewno nie gnije, a osłonięte elementy metalowe nie rdzewieją.
Zwykle tak. Bus staje najbliżej, jak pozwala ulica, a do środka idzie sam wąż z pistoletem. Miejsce dla auta sprawdzamy przy oględzinach.
W gminach wokół Pszczyny garaże ocieplamy tak samo, a za dojazd na oględziny nic nie doliczamy.
W tej samej miejscowości ocieplamy też inne części budynku.
Zadzwoń albo napisz. Przyjedziemy do Pszczyny, obejrzymy sufit nad garażem, ustalimy grubość warstwy i podamy koszt.