Ocieplamy tu garaże pianą natryskową, bez łączeń, do ustalonej grubości na całym stropie i na murach. Przed robotą siadamy nad trzema sprawami: co bierzemy, jak grubo i w jakiej kolejności z resztą Twoich planów. Odległość z naszej bazy to niecałe dwadzieścia pięć kilometrów, a pomiar jest bez opłaty.
AI, zdjęcie zastępczeRówna grubość. Ta sama wysokość warstwy na całej płycie. Zdjęcie zastępcze zrobione przez AI, nie jest to nasza realizacja.
Goczałkowice-Zdrój są jedną miejscowością i całą gminą naraz. Wsi ani przysiółków nie ma tu do objeżdżania, więc na oględziny umawiamy się na konkretny adres i mieścimy się w jednym wyjeździe.
Garaże, które tu oglądamy, dzielą się na dwa rodzaje. Jedne siedzą w bryle domu, pod pokojem albo pod łazienką. Drugie stoją własnym budynkiem z pustaka, kilka metrów od wejścia, i przykrywa je własny dach.
Właściciele rzadko pytają nas o samą pianę. Pytają, co z tego wszystkiego ocieplać, ile centymetrów wybrać i czy robić to teraz, skoro dom ma jeszcze przed sobą inne roboty. Na te trzy rzeczy odpowiadamy na miejscu, z miarką w ręku.
Pierwsza decyzja dotyczy zakresu. W garażu pod pokojem najwięcej daje strop, bo oddziela zimne pomieszczenie od podłogi, po której się chodzi. W budynku stojącym osobno bierzemy spód dachu i mury, bo taki garaż wychładza się ze wszystkich stron.
Druga dotyczy grubości. Wybierasz ją Ty, a my podajemy przy pomiarze, ile zwykle idzie na strop, a ile na mur w pomieszczeniu tej wielkości. Płacisz za zużycie odczytane z licznika na agregacie albo przy prostych, równych powierzchniach za grubość warstwy i metry kwadratowe.
Trzecia dotyczy terminu wobec innych robót. Jeśli nad garażem ma kiedyś stanąć pokój albo taras, mówimy przy oględzinach, co z tego wynika dla stropu i czego lepiej nie zakrywać dwa razy. Sam natrysk nie musi czekać na koniec reszty domu.
Potem idzie już robota. Materiał kładziemy po każdej płaszczyźnie, bez łączeń i bez docinania, prosto na beton, pustak albo drewno. Trzyma się sam, więc w stropie i w murze nie powstaje ani jeden otwór.
Auto wstawiasz z powrotem tego samego dnia. Warstwa działa od razu po skończeniu i nie osiada z upływem lat, a temperatura pod tutejszym dachem, letnia i zimowa, mieści się w zakresie, w którym ten materiał pracuje.
Zdjęcia poniżej są z naszych robót. Nie podpisujemy ich miejscowością, bo nie przy każdej ją zapisaliśmy.



Zależy od garażu. Warstwa zatrzymuje ciepło, sama go nie wytwarza, więc w pomieszczeniu pod ogrzewanym pokojem szronu bywa po niej mniej. W budynku stojącym osobno, do którego nic nie dogrzewa, tego nie obiecujemy.
Powiedz nam o tym przy pomiarze. Jeśli strop ma zostać taki, jaki jest, warstwa kładzie się teraz i zostaje pod przyszłą podłogą. Jeśli ma być przebudowany, bierzemy najpierw mury, a strop zostawiamy na później.
Na wysokości pomieszczenia i na tym, co jest nad stropem. Mówimy przy pomiarze, ile materiału zwykle schodzi w takim garażu i o ile każdy centymetr podnosi zużycie. Ostatnie słowo należy do Ciebie.
Niecałe dwadzieścia pięć kilometrów, czyli mieścimy się w zasięgu bezpłatnego dojazdu na pomiar. Garaż wystarczy nam za powód przyjazdu, nie musi iść w parze z żadnym innym zleceniem.
Do sąsiednich gmin jeździmy po garaże na tych samych zasadach, a pomiar na miejscu wszędzie tam jest bez opłaty.
W tej samej miejscowości ocieplamy też inne części budynku.
Zadzwoń albo napisz. Przyjedziemy do Goczałkowic-Zdroju, obejrzymy garaż, ustalimy zakres i grubość, a potem podamy koszt.