W Lędzinach kładziemy pianę otwartokomórkową na ściany od wewnątrz, bez łączeń od podłogi po sufit. Z bazy jedziemy tu sześć kilometrów. Za oględziny i pomiar nie płacisz.
AI, zdjęcie zastępczeWypełnione pole. Piana wchodzi w całą przestrzeń, bez docinania na kawałki. Zdjęcie zastępcze zrobione przez AI, nie jest to nasza realizacja.
W Hołdunowie stoją domki fińskie, drewniane, charakterystyczne dla tej części miasta. Ich ściany są cienkie, a między elementami konstrukcji zostaje pusta przestrzeń. Piana wypełnia ją od środka i domyka na całej wysokości.
Reszta miasta rosła razem z kopalnią Ziemowit, więc mury pochodzą z różnych roczników. W starszym domu ściana ma cegłę pełną i twardy tynk, w nowszym pustak. Do jednej i drugiej wchodzimy od strony pokoju.
Teren podnosi się tu w stronę wzgórza, więc domy stoją na różnej wysokości. Ściana wystawiona na otwartą przestrzeń wychładza się szybciej niż ta osłonięta sąsiednim budynkiem. Przy pomiarze mówimy, od której zacząć, kiedy nie robisz wszystkich naraz.
Do domku fińskiego wchodzimy po zdjęciu wewnętrznej okładziny. Piana wypełnia przestrzeń między elementami konstrukcji i przykleja się do drewna sama. Drewno przez lata pracuje z wilgotnością powietrza, a warstwa trzyma się go dalej i nie odpada.
Na murze grubość wyznacza zwykle głębokość rusztu pod płytę. Przy pomiarze mówimy, ile się w nim mieści, a decyzja należy do Ciebie. Rozliczyć się można za zużycie piany z licznika albo przy prostych, równych powierzchniach za grubość warstwy i metry kwadratowe.
Bus z agregatem staje przed domem i zostaje na zewnątrz. Do środka wchodzi wąż i pistolet, więc w pokoju nie ma żadnego ciężkiego sprzętu. Podłogę i to, co zostaje w środku, zakrywamy przed startem.
Zdjęcia poniżej są z naszych robót. Nie podpisujemy ich miejscowością, bo nie przy każdej ją zapisaliśmy.



Tak. Piana wchodzi w przestrzeń między elementami drewnianej konstrukcji i wypełnia ją w całości. Potrzebny jest dostęp od środka, więc okładzina musi zejść przed naszym przyjazdem.
Powierzchnię mierzymy przy oględzinach, a zużycie piany widać na liczniku agregatu. Przed startem ustalamy, czy płacisz za zużycie z licznika, czy, przy prostej, równej ścianie, za grubość warstwy i metry kwadratowe.
Nie trzeba. Można zacząć od tej, która najbardziej wychładza pokój, a do reszty wrócić później. Przy pomiarze podpowiadamy, od której zacząć w Twoim domu.
Nie osiada i nie przesuwa się w dół. Trzyma się drewna i muru sama, bez kołków i kleju, i służy ponad dwadzieścia pięć lat.
Do sąsiednich miast jedziemy z tej samej bazy i dojazdu nie doliczamy.
W tej samej miejscowości ocieplamy też inne części budynku.
Zadzwoń albo napisz. Przyjedziemy do Lędzin, obejrzymy ściany, zmierzymy powierzchnię i podamy cenę.