Ze Sławkowa do naszej bazy jest niecałe dwadzieścia pięć kilometrów. Ściany ocieplamy od wewnątrz pianą otwartokomórkową, także w budynkach, w których jeden mur zbudowano z kilku materiałów. Za wycenę nie płacisz.
AI, zdjęcie zastępczeMateriał na murze. Piana wychodzi z pistoletu jako ciecz i narasta już na ścianie. Zdjęcie zastępcze zrobione przez AI, nie jest to nasza realizacja.
Sławków ma jeden z najstarszych układów miejskich w tej okolicy, a wokół rynku stoją budynki liczące sobie po kilka pokoleń. W ich ścianach bywa kamień, cegła i dostawiona później część z pustaka, czasem wszystko w obrębie jednego domu.
Poza centrum domy jednorodzinne ciągną się wzdłuż ulic wychodzących z miasta. Tam ściany są zwykle z jednego materiału, ale i tak zdarza się dobudówka postawiona z czegoś innego niż reszta budynku.
Zanim ustawimy ruszt, chcemy wiedzieć, co jest pod tynkiem. Od tego zależy, jak głębokie są wgłębienia w licu i ile materiału wejdzie w mur, zanim warstwa zacznie rosnąć w stronę pokoju.
Materiał trzyma się kamienia tak samo jak cegły, betonu i drewna. W ścianie zbudowanej z kilku rzeczy naraz to jest cała różnica, bo warstwa idzie po niej jednym ciągiem i nigdzie nie zmienia sposobu mocowania.
Stare lico rzadko bywa równe. Kamień wystaje, spoina jest wykruszona, a po dawnym przewodzie zostaje bruzda. Piana wychodzi z pistoletu jako ciecz i wchodzi w takie miejsca sama, więc nikt nie musi wcześniej wygładzać muru tynkiem.
Sprawdzamy też, czy tynk trzyma się ściany. Tam, gdzie odchodzi płatami albo dzwoni pod ręką, zbijamy go przed natryskiem, żeby warstwa trafiła na to, co jest trwałe. Bywa, że pod spodem czeka kamień, którego nikt nie oglądał od stu lat.
Powierzchnię do natrysku mierzymy na miejscu, ściana po ścianie. W starym domu rzadko która jest prostokątem: gdzieś wnęka po zamurowanych drzwiach, gdzieś kominek, gdzieś skos pod schodami. Z tych wymiarów wychodzi liczba, na której opieramy wycenę.
Zdjęcia poniżej są z naszych robót. Nie podpisujemy ich miejscowością, bo nie przy każdej ją zapisaliśmy.



Tak. Trzyma się kamienia tak samo jak cegły i drewna. Nierówne lico wypełnia sama, bo podawana jest jako ciecz i dopiero na murze zwiększa objętość.
Zbijamy go tam, gdzie się nie trzyma, bo warstwa ma trafić na trwałe podłoże. Które miejsca to obejmuje, pokazujemy przy oględzinach.
Nie. Piana wchodzi w takie zagłębienie i wypełnia je razem z resztą pola. Ruszt stawiamy przed nią, a wnęka zostaje zamknięta pod warstwą.
Tak, ale musimy wiedzieć, którędy ten przewód idzie i czy jest czynny. Pokaż nam to przy oględzinach, wtedy ustalimy, jak poprowadzić warstwę w tym miejscu.
Do tych miejscowości jedziemy tą samą drogą i też podajemy w nich pianę na ściany. Przyjazd z pomiarem nic nie kosztuje.
W tej samej miejscowości ocieplamy też inne części budynku.
Zadzwoń pod 503 162 570 albo napisz. Przyjedziemy do Sławkowa, sprawdzimy, z czego są ściany, i podamy cenę.