Do Wyr jedziemy niecałe dwadzieścia dwa kilometry. Piana otwartokomórkowa idzie jednym ciągiem na skos, jętkę i ściankę kolankową, wszędzie na tę samą wysokość. Oględziny i pomiar są bez opłaty.

Skos bez łączeń. Ręka prowadzi pistolet równo, żeby wysokość nie skakała.
Wyry to gmina wiejska w powiecie mikołowskim, złożona z dwóch sołectw: Wyr i Gostyni. Mieszka tu około ośmiu tysięcy osób. Gmina graniczy z Tychami, Mikołowem, Łaziskami Górnymi i Kobiórem, a przez jej teren płynie Gostynia.
Zabudowa to prawie wyłącznie domy jednorodzinne, ustawione wzdłuż głównych ulic i przy nowych drogach osiedlowych. Wiele z nich powstało w ostatnich latach, bo ludzie wyprowadzają się tu z Tychów i Katowic. Nowy dom ma zwykle poddasze przewidziane pod pokoje od samego początku.
We wrześniu tysiąc dziewięćset trzydziestego dziewiątego roku toczyły się tu walki obronne, upamiętnione cmentarzem i miejscem pamięci. Starsza część zabudowy pochodzi jeszcze sprzed wojny, a jej poddasza były przez lata strychami. Dopiero kolejni właściciele robili z nich pokoje.
O ociepleniu myśli się zwykle zimą, ale na poddaszu pod pokryciem gorzej bywa w lipcu. Dachówka i blacha nagrzewają się przez cały dzień, a ciepło schodzi do pokoi jeszcze długo po zachodzie słońca. Zamknięta warstwa piany zatrzymuje je pod pokryciem.
Materiał pracuje w obie strony i w szerokim zakresie temperatur, od minus czterdziestu do plus stu stopni. Zimą trzyma ciepło w środku, latem odgradza pokoje od rozgrzanego dachu. Ta sama warstwa robi obie rzeczy naraz, bo nie ma w niej przerw ani łączeń.
Struktura piany rozprasza też fale dźwiękowe, więc pod dachem robi się ciszej. Przy deszczu bijącym w blachę słychać to od razu. Natryskujemy bez łączeń od murłaty po kalenicę, a grubość wybierasz Ty.
Zdjęcia poniżej są z naszych robót. Nie podpisujemy ich miejscowością, bo nie przy każdej ją zapisaliśmy.



Tak. Warstwa odgradza pokoje od nagrzanego pokrycia, więc ciepło z dachu nie schodzi na dół tak jak wcześniej. Działa w obie strony, latem i zimą.
Zwykle tak. Struktura piany rozprasza fale dźwiękowe, więc uderzenia kropel w pokrycie są cichsze. Głównym zadaniem warstwy zostaje jednak ciepło.
Po zakryciu dachu i po założeniu okien, zanim wejdzie ruszt pod płyty. Wtedy warstwa idzie prosto na deskowanie i połać jest domknięta w jednym ciągu.
Od minus czterdziestu do plus stu. Pod nagrzaną blachą nie traci przez to swoich właściwości i nie zmienia kształtu.
Z Wyr jest blisko do sąsiednich miast i gmin, w których również ocieplamy poddasza. Dojazd na pomiar jest bezpłatny.
W tej samej miejscowości ocieplamy też inne części budynku.
Zadzwoń pod 503 162 570 albo napisz. Przyjedziemy do Wyr albo do Gostyni, zmierzymy połać i podamy cenę przy grubości, którą wybierzesz.