W Zatorze ocieplamy ściany od wewnątrz, pianą otwartokomórkową. Trafiamy tu często do budynków, w których grzeje się z przerwami, bo używa się ich tylko przez część roku. Trasa liczy dwadzieścia jeden kilometrów i nie wchodzi do wyceny.
AI, zdjęcie zastępczeWystudzona ściana. W budynku grzanym z przerwami zaczynamy od ścian zewnętrznych. Zdjęcie zastępcze zrobione przez AI, nie jest to nasza realizacja.
Zator leży nad Skawą, w powiecie oświęcimskim, a wokół niego rozłożyły się stawy hodowlane i drogi biegnące po groblach. Miasto jest niewielkie, za to gmina rozciąga się szeroko, na dziewięć wsi rozrzuconych między wodą a polami.
Sporo tutejszych budynków nie pracuje przez cały rok tak samo. Część służy pod wynajem w sezonie, część należy do rodzin, które przyjeżdżają na weekendy, a jeszcze inne stoją zamknięte od jesieni do wiosny.
Taki budynek wychładza się do końca. Mur oddaje ciepło tygodniami, więc po przyjeździe trzeba nagrzewać od zera samą przegrodę, zanim zrobi się przyjemnie w środku. Dopiero potem ogrzewanie zajmuje się powietrzem w pokojach.
Kiedy budynek stoi zimny, cały mur ma temperaturę zbliżoną do tej na dworze. Włączone ogrzewanie oddaje wtedy ciepło do pokoju i w głąb przegrody, więc trwa długo, zanim cokolwiek da się odczuć.
Warstwa piany od strony pomieszczenia stawia granicę między pokojem a zimnym murem. Ciepło z grzejnika zostaje po tej stronie, w której siedzą ludzie, a wychłodzona ściana przestaje je zabierać.
W budynkach używanych sezonowo natryskujemy zwykle wszystkie ściany zewnętrzne na raz, bo pojedyncza pominięta płaszczyzna psuje efekt w całym pomieszczeniu. Ścianki wewnętrzne między pokojami zostawiamy takie, jakie są.
Wysokość warstwy dobieramy razem, na miejscu. Mówimy, ile zwykle schodzi na ścianę zewnętrzną, a wybór należy do Ciebie, tak samo jak wybór sposobu rozliczenia.
Zdjęcia poniżej są z naszych robót. Nie podpisujemy ich miejscowością, bo nie przy każdej ją zapisaliśmy.



Ma, i to na korzyść. Im rzadziej budynek jest grzany, tym więcej ciepła traci przez wystudzoną przegrodę po każdym uruchomieniu. Warstwa od środka skraca tę drogę.
Powinno. Ciepło z grzejników zostaje wtedy w pomieszczeniu, bo chłodny mur jest już za warstwą. Warto jeszcze sprawdzić drzwi zewnętrzne, bo przy pustym domu to one bywają drugim słabym punktem.
Można. Warstwie nie jest do niczego potrzebne ciepło ani prąd w budynku, bo agregat pracuje z naszego auta. Musi być tylko dostęp do lica ścian i suche podłoże.
Nie trzeba. Natryskujemy przez cały rok, także zimą i w budynkach zimnych. Zawsze mierzymy wilgotność muru i jeżeli wyjdzie za wysoka, przekładamy robotę na inny termin.
Do gmin sąsiadujących z Zatorem jeździmy na tych samych zasadach, bez opłaty za trasę.
W tej samej miejscowości ocieplamy też inne części budynku.
Zadzwoń pod 503 162 570 albo napisz. Przyjedziemy do Zatora, obejrzymy ściany zewnętrzne i podamy cenę dla wybranej wysokości warstwy.