Hale, magazyny i budynki przy gospodarstwach w Zatorze ocieplamy pianą zamkniętokomórkową, od środka. Do miasta mamy z Chełmu Śląskiego dwadzieścia jeden kilometrów. Oględziny obiektu w Zatorze i wycena nic nie kosztują.

Warstwa skończona. Ustalona grubość na całej powierzchni, bez łączeń.
Zator leży nad Skawą, a wokół miasta rozłożyły się stawy hodowlane, od których wzięła się nazwa Doliny Karpia. Przy gospodarstwach stoją budynki na sprzęt, paszę i pompy, murowane albo kryte blachą.
Przy wjeździe do miasta działa park rozrywki, więc w sezonie ruch na drogach wyraźnie rośnie. Doszły do tego obiekty handlowe i magazyny, które pracują pełną parą od wiosny do jesieni, a przez zimę stoją prawie puste.
Do części budynków jedzie się drogą po grobli, między wodą a polem. Miejsce dla busa z agregatem bywa tam jedno, tuż przy ścianie, więc ustalamy je przez telefon przed przyjazdem.
Cel przy takim obiekcie bywa prosty: żeby zimą nie zeszło poniżej zera. Woda w rurach, pompa i sprzęt nie znoszą mrozu, a grzanie pustej hali do dwudziestu stopni jest wyrzucaniem pieniędzy. Warstwa piany pod poszyciem i na ścianach utrzymuje tę różnicę przy niewielkim nagrzewaniu.
Drugi kłopot to woda osiadająca na zimnym metalu. Ciepłe powietrze dotyka blachy i para skrapla się na jej spodzie, a krople lecą na maszyny i na to, co stoi pod dachem. Piana zamkniętokomórkowa odcina powietrze od poszycia i sama nie nasiąka, więc metal pod nią zostaje suchy.
Obiekt używany przez część roku nagrzewa się po ociepleniu szybciej, bo mur i poszycie oddają mniej ciepła na zewnątrz. Przy budynku otwartym z jednej strony mówimy wprost, że powietrze wymienia się w nim cały czas i sama warstwa tego nie zatrzyma.
Robotę prowadzimy przez cały rok, także zimą. Przed natryskiem sprawdzamy wilgotność podłoża, bo na przemoczony mur i mokrą blachę piany nie kładziemy, a wtedy proponujemy inny termin.
Zdjęcia poniżej są z naszych robót. Nie podpisujemy ich miejscowością, bo nie przy każdej ją zapisaliśmy.


Tak. Przy ocieplonym poszyciu i ścianach utrzymanie temperatury powyżej zera kosztuje znacznie mniej grzania, a mróz na zewnątrz przestaje o wszystkim decydować. Ile zejdzie z rachunku, zależy od budynku i od tego, czym grzejesz.
Zwykle tak, z dwóch powodów. Po zimie nagrzewa się szybciej, a przez chłodne miesiące nie zbiera się w nim woda z pary. Przy obiekcie stojącym otworem mówimy jednak wprost, czego ocieplenie nie załatwi.
Tak, gdy bierze się to ze skraplania pod zimnym poszyciem. Warstwa nie dopuszcza ciepłego powietrza do blachy, więc nie ma się na czym skraplać. Przy wodzie wchodzącej od gruntu rozmowa jest inna i prowadzimy ją na miejscu.
Tak, do każdego sołectwa w gminie, bez dopłaty za trasę. Prosimy o wskazanie drogi dojazdowej, bo do części obiektów prowadzi grobla. Termin umawiamy pod numerem 503 162 570.
W okolicznych gminach ocieplamy hale z tej samej bazy, a dojazdu na oględziny nie doliczamy.
W tej samej miejscowości ocieplamy też inne obiekty.
Zadzwoń pod 503 162 570 albo napisz. Przyjedziemy do Zatora, obejrzymy obiekt i powiemy, jaka grubość utrzyma w nim ciepło przez zimę.