Do gminy Osiek jedziemy z Chełmu Śląskiego niecałe dwadzieścia kilometrów. Na poddaszu kładziemy pianę otwartokomórkową, bez łączeń po skosie i ściance kolankowej. Za dojazd na pomiar i za wycenę nic nie doliczamy.

Skos po natrysku. Materiał dociąga do krokwi na całej długości pola.
Gmina Osiek leży w powiecie oświęcimskim i ma dwa sołectwa: Osiek oraz Głębowice. Mieszka w nich razem ponad osiem tysięcy osób na czterdziestu jeden kilometrach kwadratowych. Trzy czwarte tego terenu zajmują pola i łąki, lasu jest tu niewiele.
Sam Osiek ciągnie się wzdłuż drogi i dzieli na trzy części: Dolny, Średni i Górny. Do tego dochodzą przysiółki, między innymi Bugaj, Włosień i Zaolszynie. Głębowice leżą dalej, przy granicy z gminą Wieprz, a obie miejscowości są na naszej liście, więc nie bierzemy pieniędzy za przyjazd.
Stoi tu drewniany kościół świętego Andrzeja z szesnastego wieku i pałac z końca osiemnastego. Domy mieszkalne są młodsze, ale sporo z nich ma dach kryty dachówką ceramiczną ułożoną na łatach, bez pełnego deskowania pod spodem. To pierwsza rzecz, którą sprawdzamy na pomiarze.
Kiedy wejdziesz na taki strych, widzisz od dołu spody dachówek i łaty, na których leżą. Między pokryciem a wnętrzem nie ma wtedy ani folii, ani desek. Na spody dachówek warstwy nie kładziemy, bo pod pokryciem musi zostać przestrzeń, którą idzie powietrze, a samo pokrycie ma się dać zdjąć.
Wyjścia są dwa. Albo połać zostaje najpierw zamknięta od spodu membraną lub deskowaniem i dopiero wtedy przyjeżdżamy z agregatem, albo warstwa idzie niżej, na podłodze strychu, a góra zostaje nieogrzewana.
Powierzchnia do pokrycia różni się w tych wariantach mocno, więc różni się też ilość zużytego materiału. Na pomiarze mówimy wprost, w którym z nich jesteśmy, zanim wybierzesz wysokość warstwy.
Zdjęcia poniżej są z naszych robót. Nie podpisujemy ich miejscowością, bo nie przy każdej ją zapisaliśmy.



Da się, choć nie natryskiem prosto na dachówkę. Połać musi być najpierw zamknięta od spodu membraną albo deskowaniem. Drugie wyjście to ocieplenie podłogi strychu i pozostawienie góry nieogrzewanej.
Do obu sołectw. Z Chełmu Śląskiego jedziemy niecałe dwadzieścia kilometrów, a za trasę na oględziny nie bierzemy nic.
Piana nie wydziela zapachów ani substancji szkodliwych dla zdrowia, dlatego nadaje się na poddasze, w którym się mieszka. W dniu pracy na górze jest ekipa w odzieży ochronnej, więc na ten czas poddasze zostaje puste.
Robi to dekarz, my kładziemy pianę. Na pomiarze mówimy dokładnie, co ma być gotowe, zanim przyjedziemy z agregatem, żeby nikt nie czekał na drugiego.
Wokół Osieka pracujemy w tych miejscowościach, do każdej jedziemy bez opłaty za dojazd.
W tej samej miejscowości ocieplamy też inne części budynku.
Zadzwoń pod 503 162 570 albo napisz. Przyjedziemy do Osieka albo do Głębowic, wejdziemy na strych i powiemy, co da się zrobić przy Twoim pokryciu dachu.