Do Brzeszcz jedziemy niecałe piętnaście kilometrów, do sołectw gminy podobnie. Natryskujemy pianę otwartokomórkową na poddaszach i na niskich strychach, bez łączeń. Wyceniamy i dojeżdżamy bez opłat.

Piana rośnie na podłożu. Strumień jest krótki, materiał rozpręża się dopiero po zetknięciu.
Gmina Brzeszcze leży w powiecie oświęcimskim i zajmuje czterdzieści sześć kilometrów kwadratowych. Obok miasta są sołectwa: Jawiszowice, Przecieszyn, Skidziń, Wilczkowice i Zasole. Ponad połowa gminy to użytki rolne, więc poza miastem przeważa zabudowa jednorodzinna i zagrodowa.
Miasto wyrosło wokół kopalni założonej w tysiąc dziewięćset trzecim roku. Stara Kolonia to kilkanaście wielorodzinnych budynków z pierwszej dekady dwudziestego wieku, ustawionych rzędami szczytami do siebie. Obok stoi Kolonia Urzędnicza z domami parterowymi, a dalej Osiedle Fińskich Domków z tysiąc dziewięćset czterdziestego dziewiątego roku.
Prawa miejskie Brzeszcze dostały w tysiąc dziewięćset sześćdziesiątym drugim roku, a osiedla Słowackiego i Paderewskiego powstały w latach siedemdziesiątych. W domach z tamtych lat pod dachem jest zwykle niski strych, do którego wchodzi się przez wyłaz w suficie. To osobny rodzaj roboty.
Na taki strych wchodzi się przez otwór w suficie i nie da się tam stanąć prosto. Wąż z pistoletem przechodzi przez wyłaz bez kłopotu, bo maszyna stoi przed domem. Kładziemy materiał z pozycji, na jaką pozwala wysokość, po całej powierzchni jednakowo.
Wysokość warstwy zabiera trochę przestrzeni, więc przy niskim strychu mówimy o tym przed robotą. Dobieramy ją tak, żeby dało się tam dalej wejść i dojść do komina albo do anteny.
Zamknięta przestrzeń pod dachem dalej oddycha. Piana otwartokomórkowa przepuszcza parę wodną, więc pod warstwą nie zbiera się woda.
Zużycie materiału widać na liczniku maszyny. Rozliczamy się z tego odczytu albo przy nieskomplikowanych dachach, np. dwuspadowych, za grubość warstwy i metry kwadratowe.
Zdjęcia poniżej są z naszych robót. Nie podpisujemy ich miejscowością, bo nie przy każdej ją zapisaliśmy.



Tak, do wszystkich sołectw gminy Brzeszcze. To dla nas jedna trasa, więc oględziny, pomiar i wycena nic nie kosztują.
Tak. Przez wyłaz przechodzi wąż z pistoletem, a agregat zostaje przed budynkiem. Pracujemy w pozycji, na jaką pozwala wysokość, i pokrywamy całą powierzchnię.
Tyle, ile wynosi jej wysokość. Przy niskim strychu ustalamy ją tak, żeby dało się tam wejść i dojść do komina. Ostatnie słowo należy do Ciebie, my mówimy, ile zwykle się w takim miejscu daje.
Piana otwartokomórkowa przepuszcza parę wodną, więc woda nie skrapla się pod warstwą. Sam materiał nie sprzyja też pleśni i grzybom, bo nie gromadzi kurzu.
W tej okolicy jeździmy również do sąsiednich gmin, bez dopłaty za trasę.
W tej samej miejscowości ocieplamy też inne części budynku.
Zadzwoń albo napisz. Przyjedziemy do Brzeszcz albo do sołectwa, obejrzymy strych, zmierzymy powierzchnię i podamy cenę.