Z Chełmu Śląskiego do gminy Miedźna jest osiemnaście kilometrów. Kładziemy pianę otwartokomórkową na skosach, jętce i ściance kolankowej, warstwą o tej samej wysokości na całej połaci. Nie płacisz za przyjazd ani za pomiar.

Poddasze przed robotą. Puste pole przy skosie to warunek dobrego natrysku.
Gmina Miedźna leży w powiecie pszczyńskim i składa się z sześciu sołectw: Miedźnej, Woli, Gilowic, Frydku, Góry i Grzawy. Mieszka w nich razem ponad piętnaście tysięcy osób. Gmina sąsiaduje z Bojszowami, Pszczyną, Brzeszczami, Bestwiną, Wilamowicami i gminą Oświęcim.
Największa jest Wola z blisko ośmioma tysiącami mieszkańców. Do dwa tysiące piątego roku wydobywano tam węgiel w kopalni Czeczott, a dziś stoją obok siebie bloki, domy jednorodzinne i obiekty handlowe. Pozostałe sołectwa są rolnicze, z zabudową wzdłuż dróg.
Poddasza, które tu ocieplamy, są przeważnie w domach wolno stojących z lat siedemdziesiątych i późniejszych. W takim domu nad pokojami biegnie jętka, a nad nią zostaje jeszcze przestrzeń aż pod kalenicę.
Jętka to pozioma belka spinająca krokwie mniej więcej w połowie ich wysokości. Pod nią jest pokój, nad nią pusta przestrzeń do kalenicy. Przed natryskiem trzeba wybrać, którędy poprowadzić izolację, bo od tego zależy, ile domu ogrzewasz.
Kiedy góra ma zostać zimna, warstwę kładziemy na skosach do wysokości jętki i na samej jętce od góry. Ogrzewana bryła kończy się wtedy na suficie pokoju.
Kiedy chcesz mieć nad jętką schowek, natryskujemy całą połać od murłaty po kalenicę. Powierzchnia do pokrycia jest większa, więc schodzi więcej materiału. Mówimy o tym na pomiarze, zanim wybierzesz wysokość warstwy.
Zdjęcia poniżej są z naszych robót. Nie podpisujemy ich miejscowością, bo nie przy każdej ją zapisaliśmy.



Jeśli chcesz z niego korzystać zimą, tak: piana idzie wtedy po skosach aż do kalenicy. Jeśli ma zostać nieużywany, wystarczy warstwa na jętce i na skosach pod nią. Powierzchnia do natrysku różni się między tymi wariantami, więc różni się też zużycie materiału.
Tak, do wszystkich sześciu sołectw gminy. Osiemnaście kilometrów to dla nas normalna trasa, bez dopłaty, także wtedy gdy przyjeżdżamy tylko obejrzeć poddasze.
Po samej warstwie się nie chodzi. Kiedy nad jętką ma być schowek, piana idzie na skosy, a na belkach zostaje miejsce pod podłogę z desek albo z płyty. Podłogę robi ktoś po nas.
Zależy od domu i od tego, czym grzejesz. Po ociepleniu poddasza koszt ogrzewania potrafi spaść nawet o połowę, a wydatek zwraca się zwykle w sześć do ośmiu lat.
Sąsiednie gminy obsługujemy z tej samej bazy, bez dopłaty za dojazd.
W tej samej miejscowości ocieplamy też inne części budynku.
Zadzwoń pod 503 162 570 albo napisz. Przyjedziemy do Woli, Miedźnej albo do innego sołectwa, obejrzymy poddasze i podamy cenę przy wybranej grubości.