W gminie Babice ocieplamy garaże przy domach i te wydzielone w budynkach gospodarczych. Warstwa idzie na strop od spodu, na mur od środka i na spód pokrycia. Z bazy w Chełmie Śląskim jest tu siedem kilometrów, a oględziny i pomiar nic nie kosztują.
AI, zdjęcie zastępczeStrop pod warstwą. Piana obchodzi belki i domyka się przy murze. Zdjęcie zastępcze zrobione przez AI, nie jest to nasza realizacja.
W tutejszych zagrodach auto rzadko ma osobny boks z jedną bramą. Częściej zajmuje część większego budynku, obok przyczepy, kosiarki i narzędzi. Takie pomieszczenie jest wyższe od garażu przy domu i ma szersze wrota.
Wysokość zmienia całą robotę, bo powierzchni do zakrycia robi się więcej. Nad głową bywa strop z belek i desek albo goła więźba z pokryciem na łatach. Piana wiąże się z drewnem i z murem, więc na jedno i na drugie idzie tym samym przejściem.
Domy stoją tu luźno, w siedmiu wsiach rozrzuconych między polami i lasem. Agregat zostaje w aucie na podjeździe, a do środka wchodzi wąż zakończony pistoletem. O to, czy da się podjechać pod wrota, pytamy przez telefon przed wyjazdem.
Zaczynamy od góry, bo tamtędy ucieka najwięcej ciepła. Warstwa obchodzi belki, jętki i wszystko, co biegnie pod pokryciem, a przy murze domyka się bez szczeliny. Nie wiercimy otworów, nie wbijamy kołków i nie dokładamy kleju.
Mur bierzemy od środka, wprost na cegłę, pustak albo bloczek. Ściany w starej części zagrody bywają z innego materiału niż w dobudówce, a natrysk łączy je jedną ciągłą powierzchnią. Nierówności podłoża wypełniają się same, kiedy piana rośnie po zetknięciu.
O grubości decydujesz Ty. Przy wysokim pomieszczeniu mówimy podczas pomiaru, ile zwykle schodzi na strop, a ile na ścianę, i jak to przekłada się na zużycie. Rozliczamy się według licznika materiału albo przy prostych, równych powierzchniach za grubość warstwy i metry kwadratowe.
Zdjęcia poniżej są z naszych robót. Nie podpisujemy ich miejscowością, bo nie przy każdej ją zapisaliśmy.



To zależy, czy ciepło ma zostać tylko pod autem, czy w całym budynku. Kiedy strych stoi nieużywany, warstwa idzie na strop pod nim. Kiedy ma tam być ciepło, kładziemy ją na spód pokrycia.
Warstwa działa na tej powierzchni, na której leży, a przez nieszczelne wrota ciepło będzie uchodziło dalej. Mówimy o tym przy oględzinach wprost, żeby było jasne, czego się spodziewać po robocie.
Zwykle tak. Auto staje najbliżej, jak się da, a resztę drogi pokonuje wąż z pistoletem. O dojazd pytamy przez telefon, zanim ustalimy termin.
Nie. Warstwa jest lekka i nie dokłada konstrukcji ciężaru, więc kładzie się ją także na lekkim stropie. Przykleja się do drewna, które przez lata pracuje, i nie odchodzi od niego.
Garaże ocieplamy też w sąsiednich gminach, a dojazdu na oględziny nie liczymy osobno.
W tej samej miejscowości ocieplamy też inne części budynku.
Zadzwoń albo napisz. Przyjedziemy do gminy Babice, obejrzymy pomieszczenie, ustalimy grubość warstwy i podamy koszt.