W Libiążu ocieplamy garaże, w których nie tylko stoi auto. Warstwa idzie na spód dachu i na mury od środka, bez łączeń po każdej płaszczyźnie. Z Chełmu Śląskiego mamy tu osiem kilometrów, a oględziny i pomiar są bez opłat.
AI, zdjęcie zastępczeSufit zamknięty. Równa grubość od jednej ściany do drugiej. Zdjęcie zastępcze zrobione przez AI, nie jest to nasza realizacja.
W Libiążu garaż rzadko służy tylko do parkowania. Stoi w nim wiertarka, stół, opony na drugi sezon, a robota przy aucie ciągnie się przez pół soboty. W nieogrzewanym pomieszczeniu zimą wytrzymuje się kwadrans.
Miasto wyrosło wokół kopalni i osiedla stawiano tu razem z nią. Przy nich stoją ciągi murowanych boksów, w dużej części z płaskim dachem krytym papą. Latem pod ciemnym pokryciem robi się gorąco, zimą w środku jest tyle stopni, co na dworze.
Do gminy należą jeszcze Gromiec i Żarki, a tam zabudowa jest luźniejsza i garaże stoją osobno na działkach. Takie pomieszczenie wychładza się z czterech stron naraz, bo nie przylega do niczego ogrzewanego. Kładziemy wtedy warstwę i na spód dachu, i na wszystkie mury.
Przy płaskim dachu natryskujemy jego spód: płytę albo deskowanie, bez łączeń po całej powierzchni. Papa i obróbki zostają na swoim miejscu, bo pracujemy od strony wnętrza. Niczego nie trzeba zrywać przed naszym przyjazdem.
Mury bierzemy od środka, wprost na to, co jest: pustak, cegłę albo bloczek. Warstwa jest ciągła na całej płaszczyźnie i przylega do podłoża całą powierzchnią, bez wiercenia i bez mocowań. Tam, gdzie mur styka się ze stropem, domyka się sama.
Kiedy w garażu stoi nagrzewnica albo grzejnik, warstwa zaczyna zatrzymywać ich ciepło w środku. Sama go nie wytwarza, przestaje je tylko wypuszczać. Grubość wybierasz Ty, a rozliczamy się według licznika materiału albo przy prostych, równych powierzchniach za grubość warstwy i metry kwadratowe.
Zdjęcia poniżej są z naszych robót. Nie podpisujemy ich miejscowością, bo nie przy każdej ją zapisaliśmy.



Pomieszczenie ogrzane nagrzewnicą przestaje oddawać ciepło stropem i murem, więc nagrzewa się szybciej i dłużej trzyma temperaturę. Bez źródła ciepła warstwa sama go nie wytworzy, ale wahania robią się mniejsze.
Piana wiąże się z murem i z betonem całą powierzchnią, a nie w punktach mocowania. Nie osiada i nie przesuwa się z czasem, więc drobny ruch konstrukcji nie robi w niej szczeliny.
Tak, natryskujemy przez cały rok, także w mróz. Warunek jest jeden: podłoże ma być suche, więc po odwilży sprawdzamy je przed startem.
Struktura piany rozprasza fale dźwiękowe, więc w pomieszczeniu po natrysku robi się ciszej. Przy garażu stojącym blisko drogi jest to zauważalne.
Do sąsiednich miejscowości jedziemy z tej samej bazy, a dojazdu na oględziny nie doliczamy.
W tej samej miejscowości ocieplamy też inne części budynku.
Zadzwoń albo napisz. Przyjedziemy do Libiąża, obejrzymy garaż, ustalimy grubość warstwy i podamy koszt.