W Trzebini natryskujemy pianę na strop garażu od spodu, na mury i na spód połaci dachu. Prawie w każdym garażu wisi licznik prądu i skrzynka z bezpiecznikami, więc przed robotą ustalamy, co ma zostać odsłonięte. Z bazy w Chełmie Śląskim jest tu dwadzieścia kilometrów, a oględziny i wycena nic nie kosztują.
AI, zdjęcie zastępczeStrop pod warstwą. Piana obchodzi wszystko, co biegnie pod płytą. Zdjęcie zastępcze zrobione przez AI, nie jest to nasza realizacja.
Trzebinia leży w powiecie chrzanowskim, po małopolskiej stronie granicy województw. Domy jednorodzinne stoją i przy ulicach samego miasta, i we wsiach należących do gminy. Garaż bywa tu wpuszczony w bryłę budynku, bywa też osobnym murowanym pomieszczeniem przy podjeździe.
W wielu z nich garaż ma drugie zadanie. Na murze wisi skrzynka z bezpiecznikami, obok licznik prądu, czasem zawór wody albo hydrofor. Pod płytą biegną przewody do oświetlenia, do gniazd i do napędu bramy, a przy ścianie stoi rura.
To ustawia kolejność roboty. Zanim rozwiniemy węże, przechodzimy garaż i spisujemy, do czego trzeba będzie sięgać po ociepleniu. Wszystko z tej listy zostaje odkryte, a warstwę doprowadzamy do obrysu tych miejsc i tam ją kończymy.
Robotę zaczynamy od stropu. Przewody biegnące pod nim luźno zabezpieczamy przed natryskiem, a to, które z nich mają zostać widoczne, ustalamy przy pomiarze. Piana obchodzi belki i domyka się w narożniku przy murze.
Skrzynkę, licznik i zawory zakrywamy folią razem z kawałkiem ściany dokoła. Piana nie łączy się z polietylenem, z którego zrobiona jest folia ochronna, więc po zdjęciu osłon te miejsca mają wokół siebie równą krawędź.
O grubości decydujesz Ty. Przy pomiarze podajemy, ile warstwy wchodzi zwykle w garażu tej wielkości, resztę zostawiamy Tobie. Koszt liczymy z licznika zużycia piany albo od grubości położonej warstwy.
Zdjęcia poniżej są z naszych robót. Nie podpisujemy ich miejscowością, bo nie przy każdej ją zapisaliśmy.



Tak. Przed natryskiem zakrywamy je razem z fragmentem muru dokoła, a po zdjęciu osłon wracają odsłonięte. Warstwa kończy się przy ich krawędzi i nic nie zarasta.
Zwykle nie. Przy pomiarze przechodzimy garaż i mówimy, co zabezpieczyć, a co odsunąć od płyty. Samej instalacji nie ruszamy, bo to robota dla elektryka.
Pytamy przy oględzinach, czy chcesz mieć do niej dostęp. Jeśli tak, warstwę kończymy przed rurą i zostawiamy ją odkrytą. Jeśli nie, prowadzimy pianę dokoła.
Tak. Trzebinia jest na naszej liście bezpłatnego dojazdu, więc za przyjazd na oględziny nie płacisz. Garaż zajmuje nam mniej niż dzień i nie musi iść w parze z żadnym innym zleceniem.
W gminach dokoła Trzebini ocieplamy garaże tak samo, a przyjazd na oględziny jest tam bez opłaty.
W tej samej miejscowości ocieplamy też inne części budynku.
Zadzwoń albo napisz. Przyjeżdżamy pod garaż w Trzebini, oglądamy strop, mury i osprzęt na nich, ustalamy grubość i podajemy cenę.